<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Przyjaznepanstwo.pl &#187; Polityka i sport</title>
	<atom:link href="http://przyjaznepanstwo.pl/category/polityka-i-sport/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://przyjaznepanstwo.pl</link>
	<description>To nie strona komisji Przyjazne Panstwo.</description>
	<lastBuildDate>Mon, 09 Aug 2010 18:29:17 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.2</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Kibice dali się nabrać</title>
		<link>http://przyjaznepanstwo.pl/kibice-dali-sie-nabrac/</link>
		<comments>http://przyjaznepanstwo.pl/kibice-dali-sie-nabrac/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 02 Jun 2010 21:59:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polityka i sport]]></category>
		<category><![CDATA[Franciszek Smuda]]></category>
		<category><![CDATA[Grzegorz Lato]]></category>
		<category><![CDATA[korupcja]]></category>
		<category><![CDATA[Leo Beenhakker]]></category>
		<category><![CDATA[PZPN]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://przyjaznepanstwo.pl/?p=258</guid>
		<description><![CDATA[Ostatnio jakoś cicho się zrobiło wobec z Polskiego Związku Piłki Nożnej. Jeszcze nie tak dawno było wokół Grzegorza Laty i jego świty „leśnych dziadków” tyle zamieszania i hałasu. Kibice stawiali znicze pod okręgowymi siedzibami PZPN-u zapowiadając jego rychły upadek. Tymczasem Związek ze swoim prezesem ma się w najlepsze, a kibice nabrali wody w usta i [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><!-- 		@page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm } 		P { margin-bottom: 0.21cm } -->Ostatnio jakoś cicho się zrobiło wobec z Polskiego Związku Piłki Nożnej. Jeszcze nie tak dawno było wokół Grzegorza Laty i jego świty „leśnych dziadków” tyle zamieszania i hałasu. Kibice stawiali znicze pod okręgowymi siedzibami PZPN-u zapowiadając jego rychły upadek. Tymczasem Związek ze swoim prezesem ma się w najlepsze, a kibice nabrali wody w usta i nie są już tak buńczuczni.</p>
<p><span id="more-258"></span></p>
<p>Okazuje się, że kibice piłkarscy w Polsce są niestety naiwni i trochę „głupawi”. Nie chcę w tym miejscu nikogo obrażać, ale jakoś przykro mi, że wszystkie te akcje przeciwko absurdalnym rządom PZPN-u zostały przerwane. To świadczy, że stan polskiego piłkarstwa w żaden sposób się nie zmieni przez najbliższe lata. Dlaczego? No właśnie – zadziałał tutaj prosty mechanizm. Okazuje się, że kibice dali się nabrać.</p>
<p>Grzegorz Lato i jego ekipa od wielu miesięcy kreowali Leo Beenhakkera na człowieka niepokornego i złego. Przy tym utrudniano mu prace wszelkimi sposobami, a za złe wyniki oskarżano selekcjonera, a nie działaczy mających obowiązek wspomagać trenera kadry. Konflikt na linii kibice – PZPN został przyćmiony kiepskimi wynikami kadry. Kibice zaczęli więc żądać nie tylko dymisji Zarządu PZPN-u, ale i głowy Leo.</p>
<p>Wobec żenady w wykonaniu kadry ludzie od marketingu zaczęli szastać na prawo i lewo nazwiskiem Franka Smudy. Zaczęto go przymierzać do kadry, choć dobre wyniki Lecha Poznań w europejskich pucharach było bardziej efektem kasy klubowej, a nie samych umiejętności Smudy. Nie mniej zabieg się udał i kibice zaczęli żądać zmiany na ławce selekcjonera. PZPN poszedł na ten układ, z wielkim hukiem rozstano się z Bogu ducha winnym Leo Beenhakkerem i zatrudniono Smudę. Kibice oszaleli ze szczęścia i&#8230; dali spokój Lacie. To taka marchewka, która teraz nasi kibice obgryzają ze smakiem, bo w końcu reprezentacja nie przegrywa z takimi krajami i jak Tajlandia. A że nie wygrywa z Finlandią&#8230; wiemy, że wciąż jesteśmy słabi, ale mamy tego Smudę w reprezentacji. Na Euro 2012 będzie wstyd i kolejne słone porażki, ale do tego czasu Lato jeszcze porządzi.</p>
<p>To, ze chamstwo i przekręty w dalszym ciągu goszczą w murach PZPN-u wiemy, tylko jakoś&#8230; dziwnym trafem się to rozmyło. Bo ci wszyscy działacze to ludzie niestety mało inteligentni i charyzmatyczni. Wiedza jednak, jak o swoje interesy zadbać. W tym wypadku zadziałał prosty mechanizm, utopić niewinnych, by utrzymać własne posady.</p>
<p>Kibice się nabrali.</p>
<p>Lato wciąż niestety rządzi.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://przyjaznepanstwo.pl/kibice-dali-sie-nabrac/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jak postrzega nas sportowy świat</title>
		<link>http://przyjaznepanstwo.pl/jak-postrzega-nas-sportowy-swiat/</link>
		<comments>http://przyjaznepanstwo.pl/jak-postrzega-nas-sportowy-swiat/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 21 May 2010 11:03:48 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polityka i sport]]></category>
		<category><![CDATA[działacze]]></category>
		<category><![CDATA[polityczne nadanie]]></category>
		<category><![CDATA[Puchar Świata]]></category>
		<category><![CDATA[związki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://przyjaznepanstwo.pl/?p=248</guid>
		<description><![CDATA[Co roku wszyscy sympatycy sportu mają możliwość obserwowania wielkiej imprezy sportowej w naszym kraju. A to impreza siatkarska, a to Puchar Świata w kokach narciarskich, w ubiegłym roku gościliśmy też europejski czempionat basketu. Niestety najczęściej jako organizatorzy zawodzimy. Dlaczego?

Ze wszystkich dużych imprez sportowych chyba tylko widowiska siatkarskie cieszą się uznaniem. Ale nie chodzi tutaj o [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><!-- 		@page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm } 		P { margin-bottom: 0.21cm } 		STRONG { font-weight: bold } --><strong>Co roku wszyscy sympatycy sportu mają możliwość obserwowania wielkiej imprezy sportowej w naszym kraju. A to impreza siatkarska, a to Puchar Świata w kokach narciarskich, w ubiegłym roku gościliśmy też europejski czempionat basketu. Niestety najczęściej jako organizatorzy zawodzimy. Dlaczego?</strong></p>
<p><span id="more-248"></span></p>
<p>Ze wszystkich dużych imprez sportowych chyba tylko widowiska siatkarskie cieszą się uznaniem. Ale nie chodzi tutaj o samych organizatorów, ale o kibiców. Wystarczy przejrzeć liczne archiwa wypowiedzi znakomitych zawodników, za każdym razem podkreśla się wspaniały doping. Sama organizacja&#8230; zostaje w tym wszystkim pomijana.</p>
<p>Ostatnie Mistrzostwa Europy w koszykówce, które odbyły się w ubiegłym roku na polskich parkietach spotkały się z ostra krytyka. Oczywiście Polacy nie mieli sobie nic do zarzucenia, działacze przecież to przysłowiowe święte krowy, o których nic złego powiedzieć nie można, bowiem oni zawsze są niewinni, a krytyka to polityczny spisek. Prawda jednak jest dużo bardziej okrutna niż się wydaje, dużo bardziej prosta. Najlepsi koszykarze Starego Kontynentu mówili o tym bez żadnych ogródek: polski czempionat był najgorzej zorganizowanym ze wszystkich, na których koszykarzom zdarzyło się grać.</p>
<p>Tajnerowi trudno było tez uwierzyć w to, że ktokolwiek na świecie mógł skrytykować jego imprezę, czyli zakopiański Puchar Świata. A dziennikarze z całego świata nie zostawili na naszych „leśnych dziadkach” suchej nitki:</p>
<p><em>- Dla telewizji i radia warunki pracy były nie do zniesienia. Brak było dobrej widoczności na skocznię. Tak naprawdę wszystko musi się zmienić podczas tych zawodów, bo w takich warunkach trudno wyobrazić sobie pracę w czasie mistrzostw świata w narciarstwie klasycznym, o które Zakopane się ubiega</em> – brzmi oświadczenie organizacji skupiającej dziennikarzy.</p>
<p>Nie ma żadnych wątpliwości: zbyt dużo w szeregach działaczy ludzi wychowywanych w ideologii socjalizmu. Przemawia przez nich pretensjonalność, typowa pracownicza spychologia. Tak dziś niestety nie da się pracować i organizować wielkich imprez. Niestety ludzie z pasją nie są dopuszczani do związkowych władz, bo jak zwykle najważniejsze role w tym wszystkim odgrywa polityka. Najczęściej prezesami i głównymi organizatorami są ludzie z politycznego nadania. Tutaj chodzi nie o wizerunek polskiego sportu, ale o pieniądze, jakie trzeba dać zarobić „swojakom”. A efekty widzimy. Świat z nas drwi, bo nie mamy ani wybitnych sportowców, ani sportowych działaczy. Uzurpujemy sobie za to prawo bycia „sportowym pępkiem świata”. Niebawem Euro 1012&#8230; będzie ubaw po pachy.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://przyjaznepanstwo.pl/jak-postrzega-nas-sportowy-swiat/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ten medal to cud!</title>
		<link>http://przyjaznepanstwo.pl/ten-medal-to-cud/</link>
		<comments>http://przyjaznepanstwo.pl/ten-medal-to-cud/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 28 Feb 2010 12:37:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polityka i sport]]></category>
		<category><![CDATA[Igrzyska Olimpijskie]]></category>
		<category><![CDATA[infrastruktura]]></category>
		<category><![CDATA[Minister Sportu]]></category>
		<category><![CDATA[Miroslaw Drzewiecki]]></category>
		<category><![CDATA[rząd]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://przyjaznepanstwo.pl/?p=111</guid>
		<description><![CDATA[Dziś ostatni dzień Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Vancouver, zapewne medalu się już nie doczekamy i nasi sportowcy zakończą Olimpiadę z sześcioma krążkami. O ile na Justynę Kowalczyk liczyliśmy będąc pewnymi jej medali, to dobra forma Adama Małysza trochę nas zaskoczyła. Za to prawdziwym cudem można nazwać brąz panczenistek, bo te w Polsce trenować nawet nie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><!-- 		@page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm } 		P { margin-bottom: 0.21cm } 		STRONG { font-weight: bold } --><strong>Dziś ostatni dzień Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Vancouver, zapewne medalu się już nie doczekamy i nasi sportowcy zakończą Olimpiadę z sześcioma krążkami. O ile na Justynę Kowalczyk liczyliśmy będąc pewnymi jej medali, to dobra forma Adama Małysza trochę nas zaskoczyła. Za to prawdziwym cudem można nazwać brąz panczenistek, bo te w Polsce trenować nawet nie mają gdzie.</strong> <span id="more-111"></span></p>
<p>To nie będzie artykuł dotyczący samego sportu, ale jego infrastruktury. Bo chociaż warunki mamy i zimę też (czego nie mogą powiedzieć sportowcy z Ghany), to jednak nasza infrastruktura w przypadku panczenów w zasadzie nie istnieje. Od czasu do czasu „zamrażany” jest warszawski Torwar, ale to nie jest hala kryta i do tego tor jazdy jest zbyt krótki (nie ma wymaganych 400 metrów).</p>
<p>To nie jedyna konkurencja sportowa, jakiej uprawiać w naszym kraju się nie da. Przedstawiciele wielu dyscyplin mogą narzekać na Ministerstwo Sportu i włodarzy wielu miast, że ci nie inwestują w sportową infrastrukturę. Nie ma się też co dziwić, że nasi sportsmeni później na imprezach międzynarodowych po prostu sobie nie radzą, bo nowoczesne obiekty sportowe nie tylko przerażają, ale i wymagają nieco innego przygotowania. O wszystkich tych dyscyplinach nie będziemy opowiadali, ale skupimy się głównie na panczenistach – to wszak nasza największa olimpijska radość – bo w końcu był to medal wybitnie niespodziewany.</p>
<p>Każde miejsce polskiego sportowca w ósemce jakiejkolwiek konkurencji łyżwiarskiej Polski Komitet Olimpijski przyjąłby w ciemno z ogromną radością. Bo oczywiście z jednej strony narzeka się, że na Igrzyskach Zimowych zdobywamy mało medali, że nie liczymy się w konkurencjach łyżwiarskich, ale tak naprawdę świat postrzega nas w panczenach jako swoistą egzotykę. W Polsce nie ma żadnego toru, na jakim mogliby się nasi łyżwiarze szybcy przygotować do wielkich imprez sportowych. A skoro nie ma gdzie trenować, to nie można liczyć na sukces.</p>
<p>Tutaj możemy nasze panczenistki Katarzynę Bachledę-Curuś, Katarzynę Woźniak i Luizę Złotkowską porównać do Ghańczyka, który wystartował w konkurencji narciarskiej. Kwame Nkrumah-Acheampong nazwany został „Śnieżnym Gepardem” i zupełnie nie liczył się w stawce walczących o medale narciarzy, ale sam fakt, że wystartował został odebrany jako wielki, olimpijski pozytyw. Tylko że Kwame Nkrumah-Acheampong medalu nie zdobył, a nasze panczenistki mają brąz. Cieszy to bardzo, zważywszy, że nasze łyżwiarki miały podobne szanse w walce o olimpijskie krążki, jak „Śnieżny Gepard” .</p>
<p>O ile rządu Ghany obwiniać za brak śniegu nie można, to jednak do naszych ministrów sportu można mieć wiele pretensji. My, bowiem warunki do uprawiania sportów zimowych mamy, ale niestety o sportową infrastrukturę się nie dba, ani się w takową nie inwestuje. To, co robią nasi ministrowie? Przyglądając się Mirosławowi Drzewieckiemu można pokusić się o stwierdzenie, że grają w golfa z biznesmenami. A cierpią na tym nie tylko sportowcy, ale miliony kibiców, którzy nierzadko zawiedzeni odchodzą od telewizorów, bo cudów w sporcie jest niewiele. Niewiele też jest sukcesów polskich sportsmenów.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://przyjaznepanstwo.pl/ten-medal-to-cud/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Tym razem szybszy był Kaczyński</title>
		<link>http://przyjaznepanstwo.pl/tym-razem-szybszy-byl-kaczynski/</link>
		<comments>http://przyjaznepanstwo.pl/tym-razem-szybszy-byl-kaczynski/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 26 Feb 2010 20:01:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polityka i sport]]></category>
		<category><![CDATA[Adam Małysz]]></category>
		<category><![CDATA[Euro 2012]]></category>
		<category><![CDATA[Igrzyska Olimpijskie]]></category>
		<category><![CDATA[Lech Kaczyński]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://przyjaznepanstwo.pl/?p=95</guid>
		<description><![CDATA[Od dawna już trwa niepisana rywalizacja pomiędzy Donaldem Tuskiem i Lechem Kaczyńskim o spotkania ze sportowcami odnoszącymi sukcesy w barwach Polski. Donald Tusk spotkał się z siatkarzami, gdy ci wywalczyli złoty medal na europejskim czempionacie. Dziś Lech Kaczyński spotkał się z Adamem Małyszem, dwukrotnym srebrnym medalistą trwających wciąż Igrzysk Olimpijskich w Vancouver. 
– „Pan Adam [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><!-- 		@page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm } 		P { margin-bottom: 0.21cm } --><strong>Od dawna już trwa niepisana rywalizacja pomiędzy Donaldem Tuskiem i Lechem Kaczyńskim o spotkania ze sportowcami odnoszącymi sukcesy w barwach Polski. Donald Tusk spotkał się z siatkarzami, gdy ci wywalczyli złoty medal na europejskim czempionacie. Dziś Lech Kaczyński spotkał się z Adamem Małyszem, dwukrotnym srebrnym medalistą trwających wciąż Igrzysk Olimpijskich w Vancouver.</strong> <span id="more-95"></span></p>
<p>– „Pan Adam Małysz wykonał zadanie nie w stu, a w dwustu procentach” – mówił przed kamerami prezydent, Lech Kaczyński. Głowa państwa wypowiedziała wiele ciepłych słów pod adresem Adama Małysza i jego żony. W podzięce nasz multimedalista podarował prezydentowi flagę olimpijską z autografami naszych zawodników startujących w Vancouver. Oboje z uśmiechami na twarzy wyrażali nadzieję, że jeszcze jeden medal Polska w Kanadzie zdobędzie, jutro przecież w maratonie pobiegnie Justyna Kowalczyk, nasza największa medalowa nadzieja.</p>
<p>Jednak nie samo spotkanie nas zafrasowało, ale opinia Lecha Kaczyńskiego, że Polskę stać na to, by zorganizować zimowe Igrzyska. Pewnie można startować w konkursie o prawo do organizacji, ale znając nas, Polaków, to tylko narobilibyśmy sobie wstydu, i daleko szukać nie trzeba. Wystarczą dwie historie z ostatnich kilku miesięcy. Przecież w ubiegłym roku organizowaliśmy koszykarskie Mistrzostwa Europy. Wszyscy uczestnicy dość głośno wypowiadali się w krytycznych słowach twierdząc, że to najgorzej zorganizowana impreza, na jakiej byli. A to zaledwie opieka nad kilkoma zespołami i kilkoma obiektami sportowymi. Egzaminu nie zdajemy także jako współorganizatorzy Euro 2012. Przez wiele miesięcy nasi działacze „nabijali” się do rozpuku z Ukraińców zarzucając im opieszałość w przygotowywaniu infrastruktury, a jak się okazało kilka dni temu, sami jesteśmy potwornie „opóźnieni”. Jak podała „Rzeczpospolita” ujawniając tajny raport UEFA, Polacy oszukiwali europejską federację nie informując o postępie prac. Wiele wskazuje na to, że we Wrocławiu stadion zostanie wybudowany dopiero po zakończeniu mistrzostw!</p>
<p>Nie ma co także liczyć na obiecywane autostrady i drogi szybkiego ruchu. Już teraz można powiedzieć, że się ośmieszamy –  a będzie jeszcze gorzej. Prawdopodobnie praw do organizacji czempionatu już nikt nam nie zabierze, ale na pewno z wielkim niepokojem będziemy musieli spoglądać na postępy prac przy budowie piłkarskich obiektów.</p>
<p>Sama wizja organizacji Igrzysk nas przeraża. Owszem – byłoby miło, bo to wielkie sportowe święto. Ale tak na prawdę w Zakopanem nie mamy żadnego obiektu, który dziś można by uznać za olimpijski. Skąd wziąć pieniądze na budowę całej tej infrastruktury? I kto miałby to zrobić, bo znając naszych polityków, znów skończyłoby się na kilku przekrętach z przetargami i zamiast obiektów sportowych mielibyśmy jedynie aferę za aferą. A sam Lech Kaczyński uważając, że stać nas na Zimowe Igrzyska przesadził okrutnie&#8230; no chyba, że prezydent we własne słowa wierzy&#8230;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://przyjaznepanstwo.pl/tym-razem-szybszy-byl-kaczynski/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Co dalej z tym PZPN-em?</title>
		<link>http://przyjaznepanstwo.pl/co-dalej-z-tym-pzpn-em/</link>
		<comments>http://przyjaznepanstwo.pl/co-dalej-z-tym-pzpn-em/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 21 Feb 2010 19:20:55 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polityka i sport]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Euro 2012]]></category>
		<category><![CDATA[Jerzy Engel]]></category>
		<category><![CDATA[korupcja]]></category>
		<category><![CDATA[PZPN]]></category>
		<category><![CDATA[rząd]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://przyjaznepanstwo.pl/?p=85</guid>
		<description><![CDATA[O korupcji w polskim futbolu wielu już mówiło. Na pewno pisanie tutaj o czymkolwiek to swoiste „odgrzewanie kotleta”, nie mniej chcemy poruszyć na łamach naszego serwisu i ten wątek. Tutaj nie chodzi już tylko o piłkarzy czwartoligowych, którzy handlowali meczykami dla rozrywki. Korupcja bowiem zawędrowała w naszym kraju na piłkarskie szczyty, czyli do Polskiego Związku [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><!-- 		@page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm } 		P { margin-bottom: 0.21cm } --><strong>O korupcji w polskim futbolu wielu już mówiło. Na pewno pisanie tutaj o czymkolwiek to swoiste „odgrzewanie kotleta”, nie mniej chcemy poruszyć na łamach naszego serwisu i ten wątek. Tutaj nie chodzi już tylko o piłkarzy czwartoligowych, którzy handlowali meczykami dla rozrywki. Korupcja bowiem zawędrowała w naszym kraju na piłkarskie szczyty, czyli do Polskiego Związku Piłki Nożnej. Sam prezes jednak, Grzegorz Lato, nie widzi nieprawidłowości i powodu do zdecydowanych działań.<span id="more-85"></span></strong></p>
<p><!-- 		@page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm } 		P { margin-bottom: 0.21cm } -->Polski Związek Piłki Nożnej to bodajże najbardziej znienawidzona instytucja w całej Polsce. Sam futbol ma w naszym kraju wielkie tradycje, może nie mamy tak znakomitych osiągnięć na swoim koncie jak Hiszpanie, czy Włosi, ale na pewno o Polsce i Polakach było swego czasu głośno i wszyscy traktowali nas z szacunkiem. Dziś jeśli się o naszym piłkarstwie mówi, to tylko przez pryzmat dwóch wydarzeń: zbliżającego się Euro 2012 i naszym totalnym do niego nieprzygotowaniu oraz samej korupcji, w sprawie której śledztwa ciągną się już od kilku lat – a końca przecież nie widać.</p>
<p>Prokuratura prokuraturą, a Związek sobie. Co niektórzy mieli nadzieję, że prezesura Grzegorza Laty coś w PZPN-ie zmieni, że się tam w końcu wszystko poukłada. Niestety wszystkie te nadzieje i marzenia spaliły na panewce. Pierwszą decyzją nowo powołanego Zarządu PZPN-u było przyznanie Grzegorzowi Lacie podwyżki (mowa o pensji). A później&#8230; absurd gonił absurd. Od zmian w Zarządzie Związku minął rok, a bałagan w tej organizacji jest coraz większy. Mało tego – kilka dni temu Polski Związek Piłki Nożnej i jego Wydział Dyscypliny umorzył postępowanie karne w sprawie korupcji i Jerzego Engela Juniora:<br />
– „Czyn związany z panem Engelem juniorem miał charakter pojedynczego zdarzenia. Chodziło o spotkanie w domu Dariusza Wdowczyka, podczas którego poruszano tematy o charakterze korupcyjnym” – argumentował postanowienie Wydziału Dyscypliny Artur Jędrych.</p>
<p>Oczywiście w tej sytuacji nie można było się nawet łudzić, że Wydział Dyscypliny PZPN postąpi inaczej, wszak tatuś oskarżonego to zagorzały działacz Związku, a do tego kompan Grzegorza Laty. W tym miejscu należy mieć nadzieję, że śląska prokuratura nie będzie się kierowała kolesiostwem jak WD PZPN-u i bardziej sprawiedliwie oceni „wyczyny” Engela.</p>
<p>Wszyscy kibice marzą o tym, by wymienić stryktury władz PZPN-u na dobre. Wielu sympatyków futbolu jasno mówi: wyjdźmy na ulicę i zmuśmy polski rząd do tego, by interweniował. I nie ma się co obawiać ewentualnej utraty organizacji Euro 2012. Bo to tylko straszenie, samego mechanizmu już tutaj nie da się zatrzymać.</p>
<p>Wydaje się, że nieprędko doczekamy się zmian w samym PZPN-ie. Wynika to nie z tego, że nie można, ale z tego, że Polacy o „swoje” walczyć nie potrafią. W naszym kraju zawsze wszystko kończy się na negatywnych opiniach i na narzekaniu, nie jesteśmy jednak skłonni do aktywnych działań. Zarząd PZPN-u o tym doskonale wie i stąd w Związku absurd goni absurd. A to wszystko jest popychane arogancją Grzegorza Laty i jego świty.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://przyjaznepanstwo.pl/co-dalej-z-tym-pzpn-em/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kto zdobędzie medal</title>
		<link>http://przyjaznepanstwo.pl/kto-zdobedzie-medal/</link>
		<comments>http://przyjaznepanstwo.pl/kto-zdobedzie-medal/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 12 Feb 2010 20:15:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polityka i sport]]></category>
		<category><![CDATA[Igrzyska Olimpijskie]]></category>
		<category><![CDATA[Justyna Kowalczyk]]></category>
		<category><![CDATA[kampania wyborcza]]></category>
		<category><![CDATA[rząd]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://przyjaznepanstwo.pl/?p=64</guid>
		<description><![CDATA[Zimowe Igrzyska Olimpijskie to czas wielkich sportowych emocji. Już dziś w nocy, w kanadyjskim Vancouver nastąpi uroczyste otwarcie XXI Olimpiady zimowej. Dla nas zmagania sportowców mogą być wyjątkowo ekscytujące. Mamy bowiem realne szanse medalowe, fachowcy liczą, że liczyć nawet na pięć krążków. Nigdy jeszcze nasi sportowcy tylu medali podczas zimowych Igrzysk nie zdobyli. Pytanie tylko, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><!-- 		@page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm } 		P { margin-bottom: 0.21cm } --><strong>Zimowe Igrzyska Olimpijskie to czas wielkich sportowych emocji. Już dziś w nocy, w kanadyjskim Vancouver nastąpi uroczyste otwarcie XXI Olimpiady zimowej. Dla nas zmagania sportowców mogą być wyjątkowo ekscytujące. Mamy bowiem realne szanse medalowe, fachowcy liczą, że liczyć nawet na pięć krążków. Nigdy jeszcze nasi sportowcy tylu medali podczas zimowych Igrzysk nie zdobyli. Pytanie tylko, kto będzie z tymi medalami najbardziej się utożsamiał.<span id="more-64"></span></strong></p>
<p><!-- 		@page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm } 		P { margin-bottom: 0.21cm } -->Na sukcesy sportowców składa się wiele elementów. Poczynając do sponsorów i zaplecza finansowego, kadry szkoleniowej, a kończąc na intensywnych startach w imprezach międzynarodowych i wzmożonych treningach. Niekiedy po wielu latach wyrzeczeń sportowiec staje przed wielką szansą zdobycia medalu olimpijskiego. Przychodzi dzień startu, a my wszyscy kibicujemy&#8230; Kibic jest jeden, ale poglądy na sukcesy są dwa. Dopingujemy naszych sportowców z nadzieją na zwycięstwo. Wtedy głośno mówimy, że my wygraliśmy utożsamiając się ze zwycięzcą. Kiedy jednak faworyt przegrywa, to już nie stawiamy się w jednym rzędzie z naszym sportowym idolem i mówimy, że on przegrał. Jak to będzie na tych Igrzyskach? Największe szanse medalowe ma na pewno rewelacyjnie spisująca się ostatnio Justyna Kowalczyk (bieg narciarskie), wielu wciąż liczy na to, że odrodzi się wielki Adaś Małysz (skoki narciarskie) i pokrzyżuje faworytom szyki i przywiezie z Vancouver przynajmniej jeden krążek. Czarnym koniem może być i Tomasz Sikora (biatlon).</p>
<p>Na pewno na sukcesy naszych sportowców liczą również i politycy. Naturalnie nikt o tym głośno nie mówi, ale w przeddzień kampanii wyborczej na pewno będzie można się „ogrzać” w blasku medali. Znów będzie okazja dla premiera, prezydenta i ministrów na to, by publicznie pokazać się z wielkimi tryumfatorami i wmawiać wszystkim wokół, że zwycięstwa są poniekąd spowodowane dobrą polityką i wspieraniem sportu przez rząd. Chciałoby się w tym miejscu mocno przeklnąć, bo wszyscy wiemy jak to działa. Niestety dość spora rzesza kibiców sportowych się nabiera, zwłaszcza tak zwani kibice niedzielni, którzy oglądają sport tylko przy okazji wielkich imprez sportowych. Wtedy wiele jest wywiadów w telewizji, szeroko wypowiadają się prezesi związkowi chwaląc wszystko i wszystkich – sobie również przypisując przy okazji sukcesy. Prawda jest jednak w tym wypadku okrutna. Polski sport nie ma oparcia w rządzie. Sportowo niestety jesteśmy prawie krajem Trzeciego Świata. A sporadyczne sukcesy są wynikiem niezwykłych uzdolnień jednostek, anie dobrego zaplecza sportowego. Bo przecież o szkole polskiego biegu narciarskiego nie można mówić w żadnym wypadku. Mamy znakomitą Justynę Kowalczyk, niesamowity talent tej konkurencji, ale poza nią nie ma już żadnego innego biegacza lub biegaczki.</p>
<p>Ciekawe, ile z Vancouver „nasi” przywiozą medali i kto nimi będzie się chełpił najbardziej.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://przyjaznepanstwo.pl/kto-zdobedzie-medal/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Miłe złego początki?</title>
		<link>http://przyjaznepanstwo.pl/mile-zlego-poczatki/</link>
		<comments>http://przyjaznepanstwo.pl/mile-zlego-poczatki/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 07 Feb 2010 21:20:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polityka i sport]]></category>
		<category><![CDATA[Euro 2012]]></category>
		<category><![CDATA[PZPN]]></category>
		<category><![CDATA[stadiony]]></category>
		<category><![CDATA[Warszawa]]></category>
		<category><![CDATA[Wrocław]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://przyjaznepanstwo.pl/?p=49</guid>
		<description><![CDATA[W Warszawie gościła dzisiaj europejska śmietanka futbolu. W Pałacu Kultury i Nauki losowano grupy eliminacyjne piłkarskich Mistrzostw Europy 2012, czempionatu, który odbędzie się w Polsce i na Ukrainie. Pierwsza odsłona wypadła dobrze. Goście uważają, że losowanie przebiegło w bardzo miłej atmosferze. Ale czy za dwa i pół roku też wszyscy będą się uśmiechać i klepać [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><!-- 		@page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm } 		P { margin-bottom: 0.21cm } --><strong>W Warszawie gościła dzisiaj europejska śmietanka futbolu. W Pałacu Kultury i Nauki losowano grupy eliminacyjne piłkarskich Mistrzostw Europy 2012, czempionatu, który odbędzie się w Polsce i na Ukrainie. Pierwsza odsłona wypadła dobrze. Goście uważają, że losowanie przebiegło w bardzo miłej atmosferze. Ale czy za dwa i pół roku też wszyscy będą się uśmiechać i klepać naszych działaczy z uznaniem po ramieniu?<span id="more-49"></span></strong></p>
<p><!-- 		@page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm } 		P { margin-bottom: 0.21cm } -->– „Działacze UEFA są zadowoleni, nie tylko z ceremonii losowania, ale również sobotniego przyjęcia w Auli Głównej Politechniki Warszawskiej – mówił dziś dla Wirtualnej Polski prezes PZPN, Grzegorz Lato. – Pamiętam, że początkowo prezydent UEFA Michel Platini był nieco sceptyczny, jeśli chodzi o  przeprowadzenia uroczystości w Pałacu Kultury i Nauki. Gdy jednak tutaj przyjechał i zobaczył pomieszczenia, wyraził zadowolenie. Zostaliśmy przez niego ocenieni bardzo wysoko.”</p>
<p>Ale to tylko losowanie. Przygotowanie jednej sali nie jest niczym wielkim, ale w Pałacu Kultury i Nauki przecież nikt nie będzie rywalizował. Teraz się cieszymy, złe za dwa lata przyjdzie dużo większy sprawdzian. Chcielibyśmy, by turniej przeszedł do historii jako ten udany – zarówno organizacyjnie, jak i sportowo. Tymczasem nie zanosi się na jedno, ani na drugie. Już teraz wiemy na pewno, że nie będzie obiecanych autostrad. Nie rozwinie się do tego czasu inna infrastruktura (hotele, lotniska, dworce). Nie mamy za bardzo czym się chwalić. Drogi są dziurawe, hotele dość ubogie, a przy okazji drogie, lotnisk niewiele, dworce są obskurne – brudne i zimne.</p>
<p>Czarne chmury wiszą też nad stadionami. Tych przecież również póki co nie mamy. Owszem – projekty istnieją, ale nic poza tym. Najtrudniejsza sytuacja jest chyba we Wrocławiu, tam bowiem wycofał się wykonawca i budowa obiektu stanęła. Nie wiadomo, czy stolica Śląska zdarzy z wybudowanie stadionu i czy zagrają tam (jak pierwotnie planowano) drużyny w ramach rozgrywek Euro 2012.</p>
<p>Na tego typu imprezach podobno nie da się stracić. Przecież piłka nożna to najpopularniejszy sport na całym świecie, dyscyplina, za którą idą największe pieniądze. Jak dotąd wszyscy organizatorzy takich imprez czempionat kończyli na dużym plusie finansowym. Wszystko wskazuje na to, że Polska będzie jednym z tych krajów, które w tej materii poniosą ogromną porażkę. Przyjdzie się nam chyba wstydzić.</p>
<p>Biorąc jeszcze pod uwagę zamieszanie i konflikt na linii kibice – PZPN można przypuszczać, że i nasi działacze nie jedno jeszcze „wykręcą”, być może dojdzie nawet do bardziej zdecydowanych manifestów, niźli palenie zniczy pod siedzibą okręgowych związków.</p>
<p>Sytuacja nie lepiej wygląda na Ukrainie. Ten kraj podobnie jak i Polska przeżywa ogromne kłopoty. W tym momencie należy mieć nadzieję, że Euro 2012 nie skończy się wspólną kompromitacją.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://przyjaznepanstwo.pl/mile-zlego-poczatki/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Sport areną polityków</title>
		<link>http://przyjaznepanstwo.pl/sport-arena-politykow/</link>
		<comments>http://przyjaznepanstwo.pl/sport-arena-politykow/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 03 Feb 2010 17:55:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polityka i sport]]></category>
		<category><![CDATA[Wybory]]></category>
		<category><![CDATA[Donald Tusk]]></category>
		<category><![CDATA[kariera polityczna]]></category>
		<category><![CDATA[Lech Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[premier]]></category>
		<category><![CDATA[prezydent]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://przyjaznepanstwo.pl/?p=36</guid>
		<description><![CDATA[Już w poprzedniej dekadzie niewiele robiło się ku temu, by wspierać sport. Przynajmniej nie w naszym kraju. Obiekty sportowe były u nas liche, nie dziwne więc, że i nie organizowaliśmy za czasów PRL-u wielkich imprez sportowych. Sportowo od zawsze byliśmy krajem „Trzeciego Świata”, a pojedyncze sukcesy były raczej kwestią indywidualnych uzdolnień naszych sportsmenów. Dziś nic [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><!-- 		@page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm } 		P { margin-bottom: 0.21cm } --><strong>Już w poprzedniej dekadzie niewiele robiło się ku temu, by wspierać sport. Przynajmniej nie w naszym kraju. Obiekty sportowe były u nas liche, nie dziwne więc, że i nie organizowaliśmy za czasów PRL-u wielkich imprez sportowych. Sportowo od zawsze byliśmy krajem „Trzeciego Świata”, a pojedyncze sukcesy były raczej kwestią indywidualnych uzdolnień naszych sportsmenów. Dziś nic się specjalnie nie zmieni, sport wciąż kuleje, stryktury i zasady działania są przestarzałe, a politycy&#8230; robią karierę opierając się o sukcesy sportowców.<span id="more-36"></span></strong></p>
<p><!-- 		@page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm } 		P { margin-bottom: 0.21cm } -->Ogrzewać się w blasku medali olimpijskich – od lat nasi politycy z otwartymi ramionami witali najwybitniejszych sportowców. Robili sobie wspólnie zdjęcia chwaląc się przy tym działalnością na rzecz rozwoju sportu. Nie od dziś politycy wchodzą w świat sportu, niekiedy nawet o naszych sportsmenów się kłócą. Tak było niespełna rok temu, kiedy to premier Donald Tusk i prezydent Lech Kaczyński zabiegali o spotkanie z siatkarzami, którzy wywalczyli Mistrzostwo Europy. Doszło do nie lada konfliktu, w którym jak się okazało lepiej spisał się premier. Bo siatkarze pojawili się właśnie u niego i przyjęli gratulacje za zdobycie złotych medali.</p>
<p>W ostatnich dniach dość głośno było z kolei o polskich szczypiornistach, którzy pod wodza Bogdana Wenty zajęli czwarte miejsce podczas europejskiego czempionatu. Czy nasi piłkarze ręczni rzeczywiście byli zbyt słabi, by zdobyć medal? Tego się już nie dowiemy. Faktem jest za to, że norwescy arbitrzy, którzy sędziowali nam półfinałowy pojedynek z Chorwacją wzbudzili wiele kontrowersji. W mniemaniu wielu kibiców ograbili nas z medalu. Słów krytyki nie szczędził też nasz prezydent Lech Kaczyński, który publicznie wyraził opinię, iż ma zastrzeżenia do sędziów.<br />
Po powrocie do kraju nasi bohaterowie spotkali się z prezydentem w Belwederze. Padły nawet śmiałe hasła: „zorganizujemy Mistrzostwa Świata w Polsce”.</p>
<p>Oczywiście nie zabrakło w tym miejscu komentarzy opozycji. Jeden z posłów PO szydził na łamach prasy, że Lech Kaczyński ogrzewa się ciepłem sportowego sukcesu, uważa to za przedwyborcza propagandę. Owy poseł zapomniał w tym wszystkim, jak bardzo lider PO, Donald Tusk, kilka miesięcy usilnie temu zabiegał, by jako pierwszy przyjąć siatkarzy.</p>
<p>Nie stawiamy się po ani jednej, ani drugiej stronie. Sama sytuację przedstawiamy jedynie jako przykład tego, że politycy lubią się obnosić nie swoimi sukcesami. I mowa tutaj nie tylko o wielkiej polityce i medalach z największych imprez sportowych na świecie. To także lokalna polityka, kiedy to burmistrzowie i radni zasiadają nierzadko w zarządach miejscowych klubów sportowych. A wszystko to nie po to, by rzeczywiście działać dla dobra dyscypliny, ale by pokazywać się kibicom. Fanów sportów w naszym kraju nie brakuje. Jak więc łatwo zauważyć, jest to spory potencjał wyborczy. Nie dziwne więc, że politycy wielcy i mali próbują jak najlepiej się sprzedać na sportowych arenach.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://przyjaznepanstwo.pl/sport-arena-politykow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
<script type="text/javascript">
var gaJsHost = (("https:" == document.location.protocol) ? "https://ssl." : "http://www.");
document.write(unescape("%3Cscript src='" + gaJsHost + "google-analytics.com/ga.js' type='text/javascript'%3E%3C/script%3E"));
</script>
<script type="text/javascript">
try {
var pageTracker = _gat._getTracker("UA-15189428-1");
pageTracker._trackPageview();
} catch(err) {}</script>
