Skip to content


Co dalej z tym PZPN-em?

O korupcji w polskim futbolu wielu już mówiło. Na pewno pisanie tutaj o czymkolwiek to swoiste „odgrzewanie kotleta”, nie mniej chcemy poruszyć na łamach naszego serwisu i ten wątek. Tutaj nie chodzi już tylko o piłkarzy czwartoligowych, którzy handlowali meczykami dla rozrywki. Korupcja bowiem zawędrowała w naszym kraju na piłkarskie szczyty, czyli do Polskiego Związku Piłki Nożnej. Sam prezes jednak, Grzegorz Lato, nie widzi nieprawidłowości i powodu do zdecydowanych działań.

Polski Związek Piłki Nożnej to bodajże najbardziej znienawidzona instytucja w całej Polsce. Sam futbol ma w naszym kraju wielkie tradycje, może nie mamy tak znakomitych osiągnięć na swoim koncie jak Hiszpanie, czy Włosi, ale na pewno o Polsce i Polakach było swego czasu głośno i wszyscy traktowali nas z szacunkiem. Dziś jeśli się o naszym piłkarstwie mówi, to tylko przez pryzmat dwóch wydarzeń: zbliżającego się Euro 2012 i naszym totalnym do niego nieprzygotowaniu oraz samej korupcji, w sprawie której śledztwa ciągną się już od kilku lat – a końca przecież nie widać.

Prokuratura prokuraturą, a Związek sobie. Co niektórzy mieli nadzieję, że prezesura Grzegorza Laty coś w PZPN-ie zmieni, że się tam w końcu wszystko poukłada. Niestety wszystkie te nadzieje i marzenia spaliły na panewce. Pierwszą decyzją nowo powołanego Zarządu PZPN-u było przyznanie Grzegorzowi Lacie podwyżki (mowa o pensji). A później… absurd gonił absurd. Od zmian w Zarządzie Związku minął rok, a bałagan w tej organizacji jest coraz większy. Mało tego – kilka dni temu Polski Związek Piłki Nożnej i jego Wydział Dyscypliny umorzył postępowanie karne w sprawie korupcji i Jerzego Engela Juniora:
– „Czyn związany z panem Engelem juniorem miał charakter pojedynczego zdarzenia. Chodziło o spotkanie w domu Dariusza Wdowczyka, podczas którego poruszano tematy o charakterze korupcyjnym” – argumentował postanowienie Wydziału Dyscypliny Artur Jędrych.

Oczywiście w tej sytuacji nie można było się nawet łudzić, że Wydział Dyscypliny PZPN postąpi inaczej, wszak tatuś oskarżonego to zagorzały działacz Związku, a do tego kompan Grzegorza Laty. W tym miejscu należy mieć nadzieję, że śląska prokuratura nie będzie się kierowała kolesiostwem jak WD PZPN-u i bardziej sprawiedliwie oceni „wyczyny” Engela.

Wszyscy kibice marzą o tym, by wymienić stryktury władz PZPN-u na dobre. Wielu sympatyków futbolu jasno mówi: wyjdźmy na ulicę i zmuśmy polski rząd do tego, by interweniował. I nie ma się co obawiać ewentualnej utraty organizacji Euro 2012. Bo to tylko straszenie, samego mechanizmu już tutaj nie da się zatrzymać.

Wydaje się, że nieprędko doczekamy się zmian w samym PZPN-ie. Wynika to nie z tego, że nie można, ale z tego, że Polacy o „swoje” walczyć nie potrafią. W naszym kraju zawsze wszystko kończy się na negatywnych opiniach i na narzekaniu, nie jesteśmy jednak skłonni do aktywnych działań. Zarząd PZPN-u o tym doskonale wie i stąd w Związku absurd goni absurd. A to wszystko jest popychane arogancją Grzegorza Laty i jego świty.

Posted in Polityka i sport, Społeczeństwo. Tagged with , , , , .

0 Responses

Stay in touch with the conversation, subscribe to the RSS feed for comments on this post.

Some HTML is OK

(required)

(required, but never shared)

or, reply to this post via trackback.