Skip to content


Czerwona kartka dla Sikorskiego

Kilka dni temu jeden Radosław Sikorski mający ambicje prezydenckie miał okazję zaprezentować swoje umiejętności polityczno-negocjacyjne. Po tym, jak polskiej mniejszości odebrano Dom Polski w Iwieńcu nasz Minister Spraw Zagranicznych spotkał się z ministrem Białorusi. Zapowiadał męską rozmowę. Okazało się jednak, że bardziej męski był Siergiej Martynow.

Sądziliśmy, że rozmowa Radosława Sikorskiego i Siergieja Martynowa chociaż na chwilę zatrzyma represje wobec mniejszości polskiej na Białorusi. Dziś jednak doszło do licznych aresztowań. Zatrzymanych przez milicję zostało blisko czterdziestu działaczy polskiej mniejszości. Andżelika Borys – prezes Związku Polaków na Białorusi uważa, że dzisiejsza akcja miała na celu nie dopuszczenie do tego, by Polacy stawili się na sali rozpraw. W sądzie w Mińsku odbywała się bowiem rozprawa dotycząca przejęcia Domu Polskiego. Białorusini chcą owy Dom przekazać lojalnemu komunistycznym władzom Stanisławowi Siemaszce.

Dzisiejsza akcja dowiodła, że Radosław Sikorski wielkiego ważnienia na władzach Miska nie zrobił. Oczywiście tego spodziewać się było można, nie jest żadną tajemnicą przecież, że białoruski rząd z Polską się nie liczy. Nie mniej sam fakt, iż zaledwie kilka dni po „męskiej” rozmowie Sikorskiego doszło do tak poważnych represji w Mińsku i Grodnie świadczy jednie o tym, że umiejętności negocjacyjne ewentualnego kandydata na prezydenta są nijakie. Radosław Sikorski trafił dziś „na dywanik” do Lecha Kaczyńskiego. Nie wiadomo, czy popołudniowe decyzje polskiego Ministra Spraw Zagranicznych były efektem decyzji samego szefa dyplomacji, czy też wpływom prezydenta Kaczyńskiego. Wiadomo za to, że dzisiejsza akcja białoruskiej milicji spotka się z polskimi sankcjami:
– „Osoby biorące udział w tych wydarzeniach od północy nie będą miały wstępu na terytorium Polski, nie dostaną wizy” – powiedział po wizycie w Belwederze Radosław Sikorski. Tylko czy takie sankcje są w stanie przerazić Białoruś?

Bardziej zdecydowanie zareagował przewodniczący Parlamentu Europejskiego, Jerzy Buzek. Wystosował on notę dyplomatyczną do białoruskich władz z żądaniem natychmiastowego zaprzestania nękania Polaków. Ta na pewno Białorusinów musi natchnąć do wielu rozmyślań. Przypomnijmy, że nasi sąsiedzi wyrazili akces wstąpienia w szeregi krajów Wspólnoty.

Ta sytuacja na pewno Radosława Sikorskiego nie stawia w dobrym świetle. Nie ukrywajmy – Polska przeżywa swoje trudne chwile związane z zagraniczną dyplomacją. Nasze stosunki z Kremlem nie są najlepsze, teraz mocno skomplikowały się kontakty polsko-białoruskie. Jeśli dodać do tego fakt, iż wcześniej Stany Zjednoczone zrezygnowały z budowy tarczy antyrakietowej w Polsce oraz budowę rurociągu gazowego, który za zgodą wielu krajów Unii ominął nasz kraj, to okazuje się, że najważniejsze negocjacje dotyczące Polski są po prostu przegrane. Kto jest za to odpowiedzialny? Na pewno całej winy na Radosława Sikorskiego tutaj zrzucać nie można, ale niepokoi fakt, że osoba która nie poradziła sobie z tak ważnymi zagadnieniami może być kandydatem Platformy w prezydenckich wyborach.

Posted in Polska i świat. Tagged with , , , , .

2 Responses

Stay in touch with the conversation, subscribe to the RSS feed for comments on this post.

  1. Erni said

    Pierwszy raz jestem na tym blogu. Wygląda profesjonalnie ale po tej notce mam wrażenie, że jest mocno tendencyjny.
    Zaczne od końca. Rzeczywiście ogromną porażką polskiej dyplomacji jest rura bałtycka. Problem w tym, że sprawa rury była przesądzona na długo przed objęciem przez Sikorskiego stanowiska szefa msz. Jedyne o co możnaby mieć pretensje, to nie skorzystanie z oferty przyłączenia się Polski do tego projektu, gdy już było pewne, że nic innego się nie da ugrać. Ale to wymagałoby decyzji politycznej całego rządu, a w praktyce Donalda Tuska.
    Dalej. Stosunki z Kremlem nie są najlepsze ale proszę mi powiedzieć, kiedy ostatnio były lepsze niż obecnie? Teraz jest przynajmniej jakiś dialog. Wzajemne wizyty premierów, czy zaproszenie Prezydenta RP do Katynia jeszcze kilka lat temu było czymś nierealistycznym. Że wspomne o embargu na polskie mięso, czy wydalaniu dyplomatów. Nie można od Sikorskiego oczekiwać cudów, że zmieni podejście Rosji do “jej strefy wpływów” , a Rosjan do obiektywnej oceny postaci Stalina.
    Dalej. Tarcza. Jeśli nawet porażka, to nie tylko Polski ale i Czech. Jeśli Obama potrafi ignorować całą Unię nie przyjeżdzając na szczyt UE-USA, całkowicie pomijać w swoich planach nasz region, to trudno oczekiwać, żeby Sikorski przekonał go do ładowania kasy w projekt, który nic USA nie da, bo zwyczajnie nie działa. I to w czasie kryzysu. USA postanowiły przyjąć inną – tańszą ale skuteczniejszą – strategię obronną i nie ma to nic wspólnego z Polską, Czechami czy nawet Rosją. Wiem też, że nasze umowy z USA pozostały wiążące. Nie wiem kiedy dostaniemy patrioty ale wiem, że zbyt wcześnie mówić o klęsce. Czesi nie dostaną nic.
    I wreszcie kwestia Białorusi. Polska z trudem przeforsowała przez UE partnerstwo wschodnie wraz z kasą na jego realizację. Jest to pierwszy projekt, który UE przyjęła z naszej inicjatywy (olbrzymi sukces naszej dyplomacji). A tu nagle Łukaszenko wykręca taki numer. Nie wiemy do końca nawet czy to nie są jakieś rozgrywki wewnętrzne. Trudno w tej sytuacji podjąć Polsce z miejsca radykalne kroki po części grzebiące nasz projekt. A nawet głupio. Nie wiemy co robi i mówi w tej sprawie Sikorski, bo takich spraw nie załatwia się przed kamerami. Owszem, Buzek czy Prezydent mogą sobie pohuczeć i zbierać za to oklaski ale minister spraw zagranicznych nie może działać w ten sposób. I zapewniam, że jeśli osiagniemy z Białorusią jakieś porozumienie, to nie będzie to efekt huczenia kogokolwiek tylko działań zakulisowych.
    I na koniec. Sikorski o tyle by sie nadawał na Prezydenta, że dobrze się prezentuje i zna języki. A w praktyce rola Prezydenta RP sprowadza się do robienia dobrego wrażenia.
    Pozdrawiam.

  2. Maciej said

    Ja nie widzę kandydata na Prezydenta w Komorowskim, tym bardziej w Sikorskim. Natomiast, Janusz Palikot, to co innego. Osoba, której kandydatura sprawi uśmiech w drodze do urny, a i po wyborach nie będę wyłączał telewizora jak zobaczę prezydenta.

Some HTML is OK

(required)

(required, but never shared)

or, reply to this post via trackback.