Przyjaznepanstwo.pl

To nie strona komisji Przyjazne Panstwo.

Dołącz do nas, podziel się swoimi przemyśleniami

Posted By admin on 24 marca 2010

Mamy dość spore grono stałych czytelników, pojawiają się i tacy, którzy na „Przyjaznym Państwie” bywają tylko okazyjnie. Na maila admina przychodzi sporo listów, w których proponujecie nam tematy do rozważań. Mamy dla wszystkich propozycję: jeśli cokolwiek was kole w tej naszej polityce, to piszcie artykuły i przesyłajcie je na nasz adres. Chętnie je opublikujemy.

Kiedyś Zygmunt Michałowski powiedział takie słowa:

Jest w nas odruch, jeśli ktoś wynosi coś z własnego podwórka, to jednak budzi swym czynem wątpliwość, choćby gest był moralne słuszny. Polacy lubią akty heroiczne, walkę z szabelką, szarżę na koniu, a nie podkradanie jakichś papierków. Nawet o Kuklińskim mówią, że nieładnie zrobił.”

Bardzo mi się ten cytat spodobał, bo oddaje nieco naszą polską mentalność. Z naszymi kłopotami lubimy się zamykać i nie dzielić się nimi z innymi. Tylko że to nie prowadzi do niczego dobrego. Chyba czas najwyższy podnieść głowę i mówić o tym, co nas boli. Stąd też pomysł na naszego bloga i „Przyjazne Państwo”. To niejako obnażanie arogancji polityków, z jakimi mamy do czynienia.

Nie ma co ukrywać – pisać jest o czym – gdy spojrzeć na nasz kraj z punktu widzenia historii, czy teraźniejszości. My dzielimy się z Wami swoimi przemyśleniami. Odkąd jednak mamy tak liczne grono czytelników, to na nasz adres mailowy przychodzi wiele listów i propozycji tematów artykułów. Z przyczyn obiektywnych nie wszystkim możemy się zająć, bo jak to w dzisiejszym świecie – nie zawsze jest na to czas. Mamy za to dla wszystkich ciekawą propozycję. Piszcie sami artykuły i przysyłajcie je do nas na skrzynkę email. Chętnie będziemy je publikować na łamach naszego serwisu. Nie jesteśmy stronniczy, nie popieramy żadnej partii, toteż nie będziemy się bawili w żadną cenzurę.

Czy nadesłane artykuły będą publikowane anonimowo, podpisane pseudonimem, czy też imieniem i nazwiskiem autora… to już zależy od Was. W tym miejscu tylko jedna uwaga: w artykułach nie obrażamy nikogo. Niech to będzie logiczna, konstruktywna i merytoryczna dyskusja. Oczywiście każdy z Was ma prawo do swojego zdania, ale nie będziemy tolerować brzydkich słów, bezpodstawnych oskarżeń (typu:„ktoś jest złodziejem”). Jeśli podporządkujemy się tym prostym regułom i będziemy tylko pisać o absurdach nas otaczających, to razem stworzymy całkiem miły i ciekawy w lekturę portal.

Nasz email:

proteus30@wp.pl


Comments

3 Responses to “Dołącz do nas, podziel się swoimi przemyśleniami”

  1. Erni mówi:

    Irku należało skorzystać z instytucji “czynnego żalu” czy jakoś tak się to nazywa. Ja rok temu zwlekałem z PITem bo miałem zamiar rozliczyć się przez Internet. Ostatniego dnia zainstalowałem stosowny program i ku mojemu zdumieniu okazało się, że autoryzacja polega na podaniu kwot z PiTu z poprzedniego roku, którego akurat w mieszkaniu nie miałem. No i klops, spóźniłem się z PITem kilka dni. Żeby było śmieszniej, źle go wypełniłem (jak pech to po całości). Ale skorzystałem wtedy z tej omawianej instytucji tj poprosiłem w piśmie naczelnika urzędu skarbowego od odstąpienia wymierzania kary za spóźnienie z przesłaniem deklaracji podatkowej i nic mi nie zrobiono. Do tego po klku miesiącach przyszło zawiadomienie, że mam dopłacić kilka tysięcy (efekt błędnego wypełnienia PITu), więc złożyłem jeszcze raz poprawiony PIT. I żadnej kary nie dostałem. Także nie słuchaj Pań z urzędu skarbowego. Patrz wyłącznie na stosowne przepisy prawa. Mając Internet, to nie jest problem. Pozdrawiam.

  2. Swistak mówi:

    Dobrze Admisiu,przemysle to.Takie nierozwazne i nieprzemyslane do konca uwagi moga komus zaskodzic.Mysle ze nasze spoleczenstwo jest znacznie podzielone.Rzadza wladzy jest wciaz duza i nie jestesmy jeszcze na etapie demokracji.Bylem tam jak sie to wykluwalo,dorastalo.Przemysalem gumy do zucia pod murem berlinskim.Gdy byl burzony juz migrowalem po calej Europie,co kilka dni w innym kraju,innym miejscu.Wracalem i widzialem zmiany w ojczyznie i to przyspieszenie.To byl czad.Najpiekniejszy czas historii.Teraz juz tylko uporzadkowanie i spokojna praca.Ale mnie tam nie ma.Jestem juz na innym kontynencie.Teraz tu zaczynaja sie wielkie zmiany i chyba los da mi znowu przezyc cos ciekawego.Popiszemy,popiszemy niech sie zmienia zawsze na lepsze.

  3. Irek mówi:

    Odkąd mam firmę (1989) pracuję nieprzerwanie do dziś dnia bez prawa do bezpłatmego urlopu i podatki bez opóźnień opłacam. Niedawno, po 21 latach pracy , Urząd Skarbowy stwierdził, że przez trzy miesiące ubiegłego roku nie udało mi się , z różnych przyczyn dopełnić terminowego złożenia deklaracji. Przelew podatku odbył się trminowo, tylko deklaracja nie zdążyła znaleźć sie w ustawowym czasie na biurku urzędnika. Nastąpiło WEZWANIE! z powiadomieniem o konieczności mojego stawiennictwa przed obliczem urzędnika
    albowiem zachodzi możliwość wymierzenia kary.
    Zapytałem Pani urzędniczki stając przed jej obliczem, czy możliwość wymierzenia kary oznacza nieuchronność. Pani stwierdziła, że wezwanie niesie ze sobą nieuchronność kary 200 zł min. albowiem tak stanowi ustawa. Pytam: czy państwo nie dostrzega, że przez kilkadziesiąt lat ani razu nie zdarzyła się taka sytuacja zwłoki w przesłaniu deklaracji . Nigdy również nie spóźniłem się z przesłaniemzobowiązań na rzecz skarbówki. Jednak bezduszność urzędnicza nie przewiduje uwzględniania zalet rzetelnego płatnika podatków. Takie bezwzględne stawianie przwa ponad wszystko jest bezduszne, nieludzkie i irytujące, nie mówiąc o dotkliwości obciążenia w przrzypadku jednoosobowej firmy, z małego miasteczka w okresie kryzysu zamówień. Takie Państwo szerzy skandalicznią niesprawiedliwość i nijak nie pasuje do przyjaznej etykiety.