Ech, ta nasza mentalność…
Posted By admin on 20 kwietnia 2010
Od zawsze mamy taką dziwną przypadłość, by wszyscy uważali nas za naród wyjątkowy. Za każdym razem rzucaliśmy hasłami o naszej „wspaniałości” – a to pobiliśmy Krzyżaków, a to Turków, w końcu to na nas napadł Hitler ze Stalinem. Zawsze zabiegaliśmy o to, by być pępkiem świata, teraz jest okazja. Sama katastrofa pod Smoleńskiem nie ma takiego znaczenia, jak pokazywanie się innym krajom w obliczu tragedii.
Sam wymiar tragedii nie podlega dyskusji, tylko że tego typu spawy inne kraje raczej zachowują dla siebie. Oczywistą sprawą jest to, iż media o śmierci prezydenta kraju należącego do Wspólnoty Europejskiej i NATO donoszą, ale my chcielibyśmy, by teraz wszyscy mieszkańcy Ziemi leżeli krzyżem przez telewizorem. Stąd też nasi dziennikarze z uporem maniaków mówili o tym, że Barack Obama do Polski nie przyleciał, nie poszedł nawet do kościoła się pomodlić, tylko grał w golfa w czasie pogrzebu Lecha Kaczyńskiego. No grał… i co z tego… do Europy nie przyleciał, bo są kłopoty z pyłem wulkanicznym. A że grał w golfa… lepsze to na pewno, niż zakłamane klękanie przez ekranem telewizora. To dopiero było by obłudą.
Wystarczy przyjrzeć się obchodom pogrzebowym w Polsce, by się przerazić. Ja się boję, bo to co zobaczyłam, nie mieści mi się po prostu w głowie. Podczas państwowych obchodów 90% osób (zwanych przedstawicielami rządu) to księża. To oni głównie przemawiali. Fakt – jesteśmy krajem katolickim, ale na Boga, gdzie tutaj szacunek dla samej państwowości? Okazuje się, że duchowni mają więcej do powiedzenia, niż sami politycy, niż posłowie, premier, marszałek Sejmu, itd. To zakrawa już na obłęd. Zaczynam się wręcz zastanawiać, czy my nie jesteśmy postrzegani przez inne narody jako kraj zabobonny i pogański.
5 lat temu umarł Jan Paweł II, żądaliśmy od wszystkich żałoby – nawet od niekatolików. Ale czy umierający Dalajlama – Duchowy Przywódca Tybetu na łożu śmierci wywołałby u nas taki sam żal, czy byśmy z tego powodu stali się żałobnikami? Dziwi mnie też Brazylia, która ogłosiła 3 dni żałoby narodowej z powodu tragedii Polski. Oczywiście nam było to w smak, jesteśmy dumni, że nas ktoś szanuje. Ale gdyby umarł jakikolwiek prezydent kraju południowoamerykańskiego, a nasz prezydent ogłosiłby trzydniową żałobę narodową, to byśmy go zakrzyczeli, że niby jakim prawem… tacy jesteśmy… hipokryci podniesieni do entej potęgi.
Mary K.
Comments