Media wobec tragedii
Posted By admin on 11 kwietnia 2010
Czasami nie zgadzaliśmy się z założeniami Lecha Kaczyńskiego, z jego ideologią, nie mniej wczorajsza tragedia wszystkich nas zasmuciła. O tym, jak bardzo pogrążył się nasz kraj w smutku dowodzą tysiące ludzi, którzy już wczoraj pojawiali się pod Pałacem Prezydenckim,a dziś stanęły na trasie kondukty żałobnego. Wielu dziennikarzy i wiele mediów rozpacza zapominając o tym, jak bardzo Lecha Kaczyńskiego nienawidziły.
Bracia Kaczyńscy byli specyficzni, można było się z nimi nie zgadzać. Wobec też przerażającej tragedii – katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem w wyniku którego poniósł śmierć między innymi nasz prezydent, nie brakuje w mediach wielkich słów. Od dwóch dni, niemal bez przerwy oglądam transmisje telewizyjne – a to spod Katynia, a to z Warszawy. I jestem zaskoczony wielością materiałów, jakimi media dysponują, a które pokazują nam Lecha Kaczyńskiego z bardzo dobrej strony. Troska o dzieci, liczne spotkania z ubogimi, niesamowicie budująca więź z żoną Marią. Okazuje się dziś, że Lech Kaczyński był patriota jakich mało w naszym kraju, wierny swojej ideologii, ale sprawiedliwy i uczciwy. Prawdziwy bojownik, który nigdy nie odmawiał pomocy. Był szalenie przyjacielski i… ceniony przez społeczeństwo polskie.
Lech Wałęsa powiedział dziś:
„W czasach walki z komunizmem świetnie uzupełnialiśmy się, natomiast potem demokracja nas poróżniła, metody walki też. I myślałem, że przyjdzie czas, że wyjaśnimy sobie i będziemy znów dobrymi przyjaciółmi. Nie zdążyliśmy.”
To wydaje się niestety jedyny uczciwy i rzetelny głos z setek innych. Media dziś zachwalają tragicznie zmarłego prezydenta, ale przecież jeszcze tydzień temu żadne medium nie chciało publikować materiałów pozytywnych o Lechu Kaczyńskim promując Donalda Tuska i jego pupili (tj. Radosława Sikorskiego i Bronisława Komorowskiego). Czy tydzień temu nie miały tych materiałów, tych informacji o czynach prezydenta?
Media wobec tej tragedii są zakłamane i obłudne. Na naszym blogu także pojawiały się krytyczne głosy wobec rządów PiS-u i prezydenta. Nie zgadzaliśmy się z wieloma decyzjami zapadającymi w Belwederze. Ale dziś, kiedy oglądamy liczne obrazy, o których nigdy żaden dziennikarz mówić nie chciał kierując się polityczną zawiścią rodzi się w naszych sercach smutek i żal. Jeszcze większy, niźli ten wyrastający z poczucia patriotyzmu.
MARY K.
Dla każdego myślącego samodzielnie człowieka było to i jest zauważalne.