Przyjaznepanstwo.pl

To nie strona komisji Przyjazne Panstwo.

Na kogo będziemy głosowali?

Posted By admin on 2 maja 2010

Tegoroczne wybory prezydenckie będą się odbywały w cieniu tragedii. Nie ma co ukrywać – będziemy chcieli zapomnieć Smoleńsk, ale się nie da. Jedni będą rozpamiętywali ze smutkiem tę tragedię, inni opowiadali sobie kawały dotyczące katastrofy lotniczej, w której zginęli polscy politycy z prezydentem na czele. Ale do urn pójdziemy i będziemy głosować.

Znowu przyjdzie się nam zmierzyć z nie lada problemem. Bynajmniej – sam system głosowania jest czytelny, zdecydowanie mniej klarownie prezentują się sami kandydaci. Andrzej Lepper, Jarosław Kaczyński, Grzegorz Napieralski, czy też Bronisław Komorowski. Wszyscy ci kandydaci są osobami dość specyficznymi i budzącymi kontrowersje. Trudno też o podział na lewicowców i prawicowców, bo trudno też o jakiś konkretny program wyborczy w jakimkolwiek przypadku. Niby łatki do nich można przyszyć, a jednak zawsze będzie to budziło wątpliwości… Zazwyczaj są to jedynie suche hasła, ale żadnych konkretnych pomysłów na ich realizacje. Stąd też tak często przychodziło się nam rozczarowywać praca kolejnych rządów.

Nie jest tajemnicą dla nas wszystkich, że zazwyczaj podczas wyborów głosujemy nie na kogoś, ale najczęściej przeciwko komuś. I tak w tych wyborach zapewne będzie podobnie – jedni z nas będą głosowani nie na Bronisława Komorowskiego, ale przeciwko PiS-owi wedle zaleceń mediów, które na każdym kroku kpią z brata tragicznie zmarłego prezydenta. Inni z kolei zawiedzeni polityką Tuska będą głosowali na Jarosława Kaczyńskiego, bo lepszy „wróg znany” niż Komorowski, po którym… nie wiadomo czego spodziewać, bo póki co jego charakter jest „nijaki”. Nie ma też co ukrywać – Bronisław Komorowski nie popisał się przemówieniem podczas pogrzebu prezydenckiej pary. Jego słowa były bez wyrazu, a chyba prezydenta bez charakteru mieć nie możemy – to przeczy naszej polskiej, agresywnej mentalności.

Podobnie będzie się przedstawiała para Lepper – Pawlak. W tym wypadku osoby, którym na sercu leży dobro wsi będą głosowali zapewne przeciwko liderowi Samoobrony, którego mamy już w większości po dziurki w nosie. Nie to, żeby Pawlak był idealnym kandydatem – o to, to nie… po prostu będziemy na Pawlaka głosować z myślą, by naszego głosu nie dostał Lepper.

Przy tym wszystkim będziemy mieli w głowie wizję polskiego polityka, jako osoby skorumpowanej. Oczywiście dalecy jesteśmy od posądzeń, ale zdajemy sobie sprawę, że bez znajomości i układów do niczego wielkiego się nie dochodzi. Na pewno nie do przewodnictwa w dużej partii politycznej i komitetu wyborczego w wyścigu do Belwederu. A same układy zawsze jakoś kojarzą się nam z nepotyzmem i szachrajstwem. Jak jest z naszymi obecnymi kandydatami? Trudno powiedzieć… ale chyba niewielu z nas tak naprawdę liczy na to, że nowowybrany prezydent zmieni obraz naszego kraju, że jego prezydentura ułatwi nam życie w ojczyźnie. Prezydent pełni bardziej funkcje reprezentanta, a wszyscy obecni kandydaci raczej wysokim poziomem reprezentatywności nie grzeszą. Cóż… znów będzie śmiesznie.

Mary K.


Comments

Comments are closed.