Skip to content


Nie pracujesz? Możesz obrażać innych

Sąd Apelacyjny w Szczecinie podtrzymał wyrok Sądu Okręgowego dotyczącego mieszkanki Wolina, która kilka miesięcy temu publicznie nazwała swojego sąsiada „pedałem”. Dwudziestoczteroletni Ryszard G. pozwał kobietę za naruszenie dóbr osobistych i wygrał w Sądzie pierwszej instancji 15 tysięcy złotych odszkodowania. Szczeciński Sąd uznał, że orientacja seksualna jest elementem życia prywatnego i jako taka zasługuje na ochronę. Sąd Apelacyjny argumentację i wyrok podtrzymał, ale… karę zadośćuczynienia zmniejszył z 15 do 5 tys. złotych.

– Tu nie chodzi o pieniądze, chodzi o sprawiedliwość, bo moje dobra zostały naruszone – mówił po ogłoszeniu dzisiejszego wyroku powód. Oczywiście cieszy fakt, że polskie sądy w końcu zaczęły dbać o dobre imię każdego z nas. Nie mniej dziwi zmiana wyroku odnośnie odszkodowania. Przynajmniej nas dziwi. Sędzia – Wiesława Kaźmierska zmniejszenie kary finansowej argumentowała tym, iż pozwana nie jest nigdzie zatrudniona. No właśnie – i tutaj można poczuć ogromny niesmak wobec wyroków naszych sądów. Na przykładzie tej sprawy można pokusić się o stwierdzenie, że osoby bezrobotne mogą publicznie obrażać każdego z nas, bo i tak konsekwencji za to nie poniosą.

Samo stwierdzenie jest dość drastyczne. Nie mniej nie jest to pierwszy taki przypadek w naszym kraju. Daje to wiele do myślenia, bowiem pobłażliwość wobec osób obrażających jest zbyt wielka. A argument dotyczący bezrobocia… wybitnie irytujący. Jeśli traktować bowiem wyrok sądowy jako formę kary i resocjalizacji, to na pewno nie jest on w takiej formie skuteczny. Jakoś trudno uwierzyć bowiem w to, że skazana prawomocnym wyrokiem kobieta dostanie nauczkę za swoje chamskie zachowanie. A skoro kary nie odczuje, to nie ma większych nadziei na to, że taka sytuacja się nie powtórzy. Bo dlaczego ta kobieta ma się hamować z obraźliwym stwierdzeniami, skoro nic jej nie grozi z powodu bezrobocia? Oby czarny scenariusz się nie sprawdził, ale istnieje takie prawdopodobieństwo, że niebawem bezrobotni i bezdomni zaczną nas znieważać na każdym kroku, bo pozwala na to sądowa pobłażliwość.

Kilka miesięcy temu inny Sąd Apelacyjny w Polsce zmienił wysokość kary finansowej zasądzonej przez Sąd pierwszej instancji wobec szpitala, w którym lekarz w wyniku błędu uśmiercił dziecko. Rodzice początkowo meli dostać dużą kwotę pieniędzy w ramach odszkodowania, Sąd Apelacyjny wyrok zmienił i zasądził „śmiesznie niską” kwotę tłumacząc, że inna wysokość zadośćuczynienia doprowadziłaby do bankructwa placówki.

Czy takie wyroki można uznać za swoistą wycenę ludzkiego życia, jego czci i honoru? Zarówno jedna i druga sprawa naszym zdaniem poddaje w wątpliwość logikę polskiego systemu prawnego.

Posted in Prawo, Społeczeństwo. Tagged with , , .

0 Responses

Stay in touch with the conversation, subscribe to the RSS feed for comments on this post.

Some HTML is OK

(required)

(required, but never shared)

or, reply to this post via trackback.