Przyjaznepanstwo.pl

To nie strona komisji Przyjazne Panstwo.

Nie pracujesz? Możesz obrażać innych

Posted By admin on 4 lutego 2010

Sąd Apelacyjny w Szczecinie podtrzymał wyrok Sądu Okręgowego dotyczącego mieszkanki Wolina, która kilka miesięcy temu publicznie nazwała swojego sąsiada „pedałem”. Dwudziestoczteroletni Ryszard G. pozwał kobietę za naruszenie dóbr osobistych i wygrał w Sądzie pierwszej instancji 15 tysięcy złotych odszkodowania. Szczeciński Sąd uznał, że orientacja seksualna jest elementem życia prywatnego i jako taka zasługuje na ochronę. Sąd Apelacyjny argumentację i wyrok podtrzymał, ale… karę zadośćuczynienia zmniejszył z 15 do 5 tys. złotych.

– Tu nie chodzi o pieniądze, chodzi o sprawiedliwość, bo moje dobra zostały naruszone – mówił po ogłoszeniu dzisiejszego wyroku powód. Oczywiście cieszy fakt, że polskie sądy w końcu zaczęły dbać o dobre imię każdego z nas. Nie mniej dziwi zmiana wyroku odnośnie odszkodowania. Przynajmniej nas dziwi. Sędzia – Wiesława Kaźmierska zmniejszenie kary finansowej argumentowała tym, iż pozwana nie jest nigdzie zatrudniona. No właśnie – i tutaj można poczuć ogromny niesmak wobec wyroków naszych sądów. Na przykładzie tej sprawy można pokusić się o stwierdzenie, że osoby bezrobotne mogą publicznie obrażać każdego z nas, bo i tak konsekwencji za to nie poniosą.

Samo stwierdzenie jest dość drastyczne. Nie mniej nie jest to pierwszy taki przypadek w naszym kraju. Daje to wiele do myślenia, bowiem pobłażliwość wobec osób obrażających jest zbyt wielka. A argument dotyczący bezrobocia… wybitnie irytujący. Jeśli traktować bowiem wyrok sądowy jako formę kary i resocjalizacji, to na pewno nie jest on w takiej formie skuteczny. Jakoś trudno uwierzyć bowiem w to, że skazana prawomocnym wyrokiem kobieta dostanie nauczkę za swoje chamskie zachowanie. A skoro kary nie odczuje, to nie ma większych nadziei na to, że taka sytuacja się nie powtórzy. Bo dlaczego ta kobieta ma się hamować z obraźliwym stwierdzeniami, skoro nic jej nie grozi z powodu bezrobocia? Oby czarny scenariusz się nie sprawdził, ale istnieje takie prawdopodobieństwo, że niebawem bezrobotni i bezdomni zaczną nas znieważać na każdym kroku, bo pozwala na to sądowa pobłażliwość.

Kilka miesięcy temu inny Sąd Apelacyjny w Polsce zmienił wysokość kary finansowej zasądzonej przez Sąd pierwszej instancji wobec szpitala, w którym lekarz w wyniku błędu uśmiercił dziecko. Rodzice początkowo meli dostać dużą kwotę pieniędzy w ramach odszkodowania, Sąd Apelacyjny wyrok zmienił i zasądził „śmiesznie niską” kwotę tłumacząc, że inna wysokość zadośćuczynienia doprowadziłaby do bankructwa placówki.

Czy takie wyroki można uznać za swoistą wycenę ludzkiego życia, jego czci i honoru? Zarówno jedna i druga sprawa naszym zdaniem poddaje w wątpliwość logikę polskiego systemu prawnego.


Comments

Comments are closed.