Przyjaznepanstwo.pl

To nie strona komisji Przyjazne Panstwo.

Obwinią pilota, bo ten nic nie znaczy

Posted By admin on 24 maja 2010

Od czasu tragedii i katastrofy, w której zginął Lech Kaczyński minęło już sporo czasu. Do dziś nie wiemy jednak, co było prawdziwą przyczyną wypadku. Naturalnie wiemy, że samolot leciał zbyt nisko, ale dlaczego? To już pozostaje w kwestii tajemnicy, jako winnych uznaje się pilotów.

Dziś można pokusić się o stwierdzenie, że polscy piloci to „oszołomi”. Przynajmniej takich chcą nam pokazać politycy, którzy świadomi swoich błędów szukają kogoś, na kogo można zwalić winę za katastrofę. Oczywiście dostanie się pilotom, bo oni się już obronić nie obronią i ich rodziny są zbyt mało znaczące dla świata polityki, by się nimi przejmować. Nazwiska się zszarga bez względu na faktyczne przyczyny.

Nie wiemy, co spowodowało decyzję o lądowaniu. Nie wiemy, dlaczego załoga Tupolewa podjęła to wyzwanie – zdrowy rozsądek mówi, że nie powinni. Ale nie było nas w tym samolocie. Tyle że większą winą należy obwinić rosyjską obsługę lotniska, iż ta wobec tak piekielnej mgły nie zamknęła lotniska i nie odesłała samolotu na inne – bezpieczniejsze? Dlaczego też samolot z Polski wyleciał do Smoleńska mimo że prognostycy pogodowi zapowiadali ogromne mgły? Dlaczego do dziś dzień Rosja nie podaje szczegółowych informacji na temat katastrofy, a Donald Tusk ze swoją ekipą prokuratorską niewiele robi, żeby wymusić na Rosjanach stanowcze postępowania? Ten wypadek ma wiele niewiadomych dla nas. Trudno mi jednak uwierzyć, że równie nieświadomi faktów są sami politycy. Nie doszukuje się tutaj teorii spisku, ale… odnoszę wrażenie, ze coś tutaj nie gra i że ktoś chce zatuszować błędy związane z procedurą. Wybieli się polskich polityków, wybieli się Rosjan. Obwini się za to winą pilotów, bo do ich „lekkomyślności” najłatwiej jest dorobić wiarygodną teorię.

Tomasz Kuchar


Comments

Comments are closed.