Wciąż wiele kontrowersji budzi sprawa umowy Pawła Piskorskiego, lidera Stronnictwa Demokratycznego z nieżyjącym antykwariuszem Zygmuntem M. Słynna już umowa podpisana zostałam w 1997 roku. Miała dokumentować wobec Urzędu Skarbowego zarobek rzędu 986 tysięcy złotych. Dziś prokurator Tomasz Szredzki wyraził opinię, iż owa umowa jest sfałszowana. Grafolodzy nie wykluczają, że podpis antykwariusza został sfałszowany przez polityka. Trudno będzie to jednak dziś udowodnić. Paweł Piskorski odmówił prokuraturze złożenia próbek swego pisma.
Paweł Piskorski broni się przed zarzutami stawianymi przez stołeczną prokuraturę. Uważa, że oskarżenie jest wynikiem walki politycznej mającej na celu zdyskredytowanie przez wyborami Stronnictwa Demokratycznego, jego (czyli Pawła Piskorskiego), oraz popieranego przez SD kandydata na prezydenta – Andrzeja Olechowskiego. Prokuratura się odżegnuje, Tomasz Szredzki zapewnia, że sprawa nie jest żadną grą polityczną. Chodzi tutaj bowiem o możliwość popełnienia przestępstwa.
Dziś w Gazecie Wyborczej możemy przeczytać teorię prokuratora Tomasza Szredzkiego odnośnie budzącej wątpliwości umowy: – Umowa jest fałszywa, transakcja z antykwariuszem Zygmuntem M. fikcyjna, a umowa wykonana po to, żeby ją zarejestrować w urzędzie skarbowym. By w przyszłości Paweł Piskorski mógł się na nią powoływać „przy wykazywaniu legalności przychodów”.
Samo porównanie pisma antykwariusza i Pawła Piskorskiego póki co jest niemożliwe. Ten pierwszy wszak nie żyje, drugi natomiast skorzystał z prawa odmowy złożenia „porównawczego” podpisu. Wszystko wskazuje na to, że ewentualną winę Pawłowi Piskorskiemu będzie trudno udowodnić.
Bez względu na to, czy lider SD zostanie skazany prawomocnym wyrokiem za sfałszowanie dokumentu, czy też cała sprawa zostanie umorzona jedno jest pewne – Paweł Piskorski w polityce jest już „spalony”. Nie może więc dziwić fakt, że Andrzej Olechowski postanowił odciąć się od Piskorskiego. Już dziś wiadomo, że czołowy polityk SD nie będzie prowadził kampanii wyborczej Olechowskiemu. Za kulisami można także usłyszeć, że kandydatem na prezydenta interesuje się Partia Kobiet. Jeśli całe zamieszanie wokół Stronnictwa Demokratycznego wciąż będzie trwało, to niewykluczone, że Olechowski nie tylko zmieni „opcję polityczną” i stanie się kandydatem Kobiet, ale i całkowicie wycofa się z walki o Belweder. To chyba nikogo specjalnie by nie zdziwiło. Nie tak dawno media donosiły, że na spotkaniu z potencjalnymi wyborcami w Warszawie na spotkanie z Olechowskim przyszło zaledwie kilka osób.
Można się tutaj pokusić o opinię, że Piskorskim zakończono kampanię Olechowskiego. Zastrzelono go już na starcie biegu o prezydencki fotel.
Źródło: http://wyborcza.pl/1,75478,7525220,Czy_Pawel_Piskorski_podpisal_umowe_sam_ze_soba_.html
0 Responses
Stay in touch with the conversation, subscribe to the RSS feed for comments on this post.