Świat solidarny, Kraków się buntuje
Posted By admin on 14 kwietnia 2010
Już dziś wiadomo, że na pogrzebie prezydenta Lecha Kaczyńskiego pojawi się wielu czołowych polityków z całego świata, między innymi Barack Obama, Dimitruj Miedwiediew, Andrea Merkel, Nicolas Sarkozy. Nieoficjalnie wiemy, że takich osobistości w Warszawie i Krakowie będą setki. Prezydencja para ma spocząć na Wawelu, obok królów polskich, marszałka Piłsudskiego i generała Sikorskiego. Są jednak tacy, którzy są przeciwni tej decyzji.
Decyzja zapadła i na pewno się już nie zmieni. Lech Kaczyński wraz z małżonką spocznie obok największych osobistości na krakowskim Wawelu. Wczoraj pojawiły się jednak liczne słowa krytyki, na krakowskie ulice wyszła około trzystuosobowa grupa ludzi, którzy mówili „Nie” dla Kaczyńskich w Krakowie. Dziś na Facebooku zebrano już 28 tysięcy podpisów popierających protest przeciwko pochówkowi w Krakowie. Co ciekawe – w większości przypadków owe podpisy to tylko nicki używane w sieci, a nie konkretne nazwiska.
Tę sprawę można interpretować na wiele różnych sposobów. Z jednej strony oburza sama myśl, jak Polacy mogą w ogóle protestować wobec takim decyzjom. Bez względu na przekonania polityczne, Lech Kaczyński był prezydentem naszego kraju i zginął podczas pełnienia swoich obowiązków. Przeciwnicy podkreślają, że nie powinien być on pochowany obok bohaterów narodowych, ludzi, którzy walczyli o wolność kraju. Ale czy można powiedzieć, że Lech Kaczyński nie walczył o Polskę? Dzisiejsze czasy na pewno mocno różnią się od czasów, w których żyli i działali inni spoczywający na Wawelu. Tragicznie zmarły prezydent był wodzem, a walczył o swój kraj tak, jak nakazuje współczesny świat i zasady dyplomacji.
Mnie bardziej zastanawia fakt, dlaczego obok Lecha Kaczyńskiego na Wawelu nie spocznie inny prezydent, Ryszard Kaczorowski, który także zginął w katastrofie pod Smoleńskiem.
Media spekulują, zaczynają powoli dolewać oliwy do ognia. Promują stronę Facebooka, na której przeciwnicy wawelskiego pochówku wylewają swoje żale. Jeszcze przed pogrzebem zaczynają się kolejne walki polityczne, dziś już wzajemna wrogość politycznych ugrupowań dała znać o sobie w komentarzach dotyczących ogłoszenia terminu przyspieszonych wyborów prezydenckich.
Coraz bardziej przekonuję się, że walka polityczna nie zgasła nawet na moment, po prostu nie była eksponowana. Pojawia się w mediach mnóstwo negatywnych komentarzy oczerniających PiS i zmarłego prezydenta. Większość z tych komentarzy jest całkowicie niemerytorycznych i ziejących goryczą, co mnie utwierdza w przekonaniu, że piszą to osoby opłacane przez politycznych oponentów PiS-u i zmarłej głowy państwa.
Nie zdziwiłbym się, gdyby protest przeciwko pogrzebowi na Wawelu było także sprawą wrogów politycznych PiS-u. Nie oszukujmy się, nasi politycy to łajdacy, którzy nie znają żadnej świętości. Opłacanie studentów i moherowych „berecików” weszło im w nawyk, czy to pod względem absurdalnych protestów, czy komentarzy na serwisach internetowych. Tylko komu zależy na tym, by nawet po śmierci nękać Lecha Kaczyńskiego?
Zawsze byłem przeciwnikiem Kaczyńskich – zaraz po wypadku spróbowałem przypomnieć sobie jakieś wypowiedzi ś.p. Prezydenta. I jaki był efekt – pamiętałem jego pełne patriotyzmu przemówienia z różnego rodzaju uroczystości państwowych, w niebyt odeszło wyśmiewane przez media mlaskanie, sapanie, niewielki wzrost. To był wielki człowiek, wierny swoim ideom, prawdziwy Polak, konserwatywny ale każdy polski patriota powinien być wierny słowom “BÓG, HONOR, OJCZYZNA”. On był wierny tym słowom i dlatego zasługuje na pamięć – bo wśród polityków jest niewielu mu podobnych. Osobiście powinienem prosić o przebaczenie bo też naśmiewałem się z Jego przywar – może ta tragedia nauczy mnie większego szacunku dla odmienności innych ludzi. CZEŚĆ PAMIĘCI WSZYSTKICH KTÓRZY ZGINĘLI.
Boją się go tam bo pozostanie wtedy na zawsze w pamięci Polaków. Zawsze w pamięci obcokrajowców odwiedzających Wawel. Gdyby go zakopali na Powązkach, po pewnym czasie zapomnieliby o nim zwykli ludzie. O to chodzi, strasznie boją się tej pamięci
Diabły wcielone, robią wszystko aby do tego nie dopuścić. A ludzie na FB się zapisują bo taka moda, polecają stronę innym a tamci sie wpisuja nie myslac nawet czego dotyczny.