<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Przyjaznepanstwo.pl &#187; kampania wyborcza</title>
	<atom:link href="http://przyjaznepanstwo.pl/tag/kampania-wyborcza/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://przyjaznepanstwo.pl</link>
	<description>To nie strona komisji Przyjazne Panstwo.</description>
	<lastBuildDate>Mon, 09 Aug 2010 18:29:17 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.2</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Big Brother zamiast kampanii</title>
		<link>http://przyjaznepanstwo.pl/big-brother-zamiast-kampanii/</link>
		<comments>http://przyjaznepanstwo.pl/big-brother-zamiast-kampanii/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 06 May 2010 19:48:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wybory]]></category>
		<category><![CDATA[Bronisław Komorowski]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[kampania wyborcza]]></category>
		<category><![CDATA[Waldemar Pawlak]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://przyjaznepanstwo.pl/?p=224</guid>
		<description><![CDATA[Od kilku dni oglądam wiadomości i zastanawiam się, jacy naprawdę są kandydaci na prezydenta. Jest ich wielu, a niektórych ledwo rozpoznaję po twarzach. Olechowski pojawia się  tak rzadko w mediach, że trudno ocenić, czy jego słowa to oszustwo, czy tylko dobra gra aktorska. Czy Jarosław Kaczyński rzeczywiście potrafi być agresywny? Czy Bronisław Komorowski potrafi [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Od kilku dni oglądam wiadomości i zastanawiam się, jacy naprawdę są kandydaci na prezydenta. Jest ich wielu, a niektórych ledwo rozpoznaję po twarzach. Olechowski pojawia się  tak rzadko w mediach, że trudno ocenić, czy jego słowa to oszustwo, czy tylko dobra gra aktorska. Czy Jarosław Kaczyński rzeczywiście potrafi być agresywny? Czy Bronisław Komorowski potrafi się uśmiechać? Chciałbym to wiedzieć, zanim zagłosują na któregokolwiek z nich.</p>
<p><span id="more-224"></span></p>
<p>Dziś przyszła mi do głowy pewna myśl. A gdyby w ramach kampanii wyborczej – a raczej zamiast niej zamknąć wszystkich kandydatów w odosobnieniu? Zupełnie jak w Big Brotherze. Na pół roku w domu z kamerami, gdzie wszyscy mający prezydenckie aspiracje byliby pod nieustanna obserwacja nas wszystkich (wyborców). Na pewno taka codzienność wyzwoliłaby u wszystkich pretendentów prawdziwe oblicze. Wiedzielibyśmy na przykład, że Grzegorz Napieralski boi się ciemności i w takich warunkach byłby kiepskim dowódcą – lub wręcz odwrotnie, być może ten sam Grzegorz Napieralski tuliłby płaczącego „strachem” Waldemara Pawlaka.<br />
Być może w takich warunkach zobaczyłbym w końcu poczucie humoru Bronisława Komorowskiego. Póki co tego Pana uważam za smutasa numer 1 w naszym kraju. A szkoda, oczywiście stanowisko Marszałka Sejmu zobowiązuje, ale&#8230; nie obliguje do nieustannej powagi. A  prezydent luzak byłby chyba dobrą wizytówką naszego kraju.<br />
Ciekawy jestem też, czy rzeczywiście Jarosław Kaczyński jest takim konserwatystą i przykładnym chrześcijaninem. Jakoś w to wątpię&#8230;<br />
Oczywiście przed kamerami podczas konferencji prasowej wszyscy mówią pięknie i świetnie się prezentują. Ale co jest poza kadrem? Już wiele razy mieliśmy okazję to zobaczyć, „spieprzaj dziadu”, czy „małpa w czerwonym”&#8230; tego długo nie zapomnimy.<br />
Sam Big Brother mógłby być prawdziwym obrazem tych wszystkich polityków. Prawdziwej natury nie da się bowiem ukrywać przez cały czas. Mogłoby się okazać, że kandydaci oszczędzą całe miliony złotych przeznaczane na prowadzenie kampanii wyborczej. A my moglibyśmy dokonać dobrego wyboru. A tak&#8230; zagłosujemy, a później znów będziemy żałować. Okaże się znowu, że nowy prezydent to wizerunkowy oszust, przed kamerą anioł, poza kadrem&#8230; tylko że prezydentem nie jest się tylko chwilowo&#8230;</p>
<p>Edi</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://przyjaznepanstwo.pl/big-brother-zamiast-kampanii/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kaczyńscy jak dzieci – lubią się obrażać</title>
		<link>http://przyjaznepanstwo.pl/kaczynscy-jak-dzieci-%e2%80%93-lubia-sie-obrazac/</link>
		<comments>http://przyjaznepanstwo.pl/kaczynscy-jak-dzieci-%e2%80%93-lubia-sie-obrazac/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 17 Mar 2010 14:59:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wybory]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[kampania wyborcza]]></category>
		<category><![CDATA[Lech Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://przyjaznepanstwo.pl/?p=169</guid>
		<description><![CDATA[Nie od dziś wiadomo, że bracia Jarosław i Lech Kaczyńscy nie są osobami specjalnie medialnymi. Kilka wpadek zaliczyli, od legendarnej „małpy w czerwonym”, po „spieprzaj dziadu” i równie głośny „Irasiad”. Wpadki mogą zdarzyć się każdemu, ale w tym wypadku trzeba sobie jasno powiedzieć, że obaj politycy zachowują się wobec swoich „nieszczęść” niczym dzieci w piaskownicy. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><!-- 		@page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm } 		P { margin-bottom: 0.21cm } --><strong>Nie od dziś wiadomo, że bracia Jarosław i Lech Kaczyńscy nie są osobami specjalnie medialnymi. Kilka wpadek zaliczyli, od legendarnej „małpy w czerwonym”, po „spieprzaj dziadu” i równie głośny „Irasiad”. Wpadki mogą zdarzyć się każdemu, ale w tym wypadku trzeba sobie jasno powiedzieć, że obaj politycy zachowują się wobec swoich „nieszczęść” niczym dzieci w piaskownicy. „Chlapną” coś bez namysłu, a potem winą obarczają media.</strong></p>
<p><span id="more-169"></span></p>
<p>Bracia Kaczyńscy słyną z wielu rozmaitych wypadków. Wystarczy „odpalić” popularny serwis YouTube, by znaleźć kilkadziesiąt filmików z udziałem naszego prezydenta Lecha i jego brata Jarosława. Niekiedy można boki zrywać, bo widać, że obaj panowie wyraźne nie potrafią się sprzedać.</p>
<p>Mnie osobiście rozbawia nie sam fakt, że prezydent ma problem z rozplątaniem kabelka od słuchawki podczas konferencji prasowej, ale to, że cokolwiek by się nie działo, to winne są media. Obaj bracia Kaczyńscy prezentują jedną wspólną cechę charakteru &#8211; „Pan o mnie zrobił brzydki program”, albo „Pan o mnie źle napisał”, więc ja z Panem rozmawiał nie będę. Oj, ci nasi politycy – obrażają się jak dzieci w piaskownicy.</p>
<p>Dowód? Świetnie ukazuje to film Tomasza Sekielskiego pod tytułem „Władcy marionetek”.</p>
<p><em>„Pan jest z TVN-u, nie będę z Panem rozmawiał”</em> – mówi jeden z braci (nawet nie wiem, czy był to prezydent, czy były premier).</p>
<p>Czy tak się powinien zachowywać polityk? Niestety to taki zawód. Nawet na szczeblu lokalnym polityk musi się liczyć z tym, że jego decyzje i jego słowa mogą być skrytykowane przez media. I zazwyczaj politycy nawet wtedy, gdy nie mają czystego sumienia nie uciekają przed mediami. Przykładów jest wiele, bo nasi politycy dość często muszą wyjaśniać dwuznaczne sytuacje, które stawiają ich w złym świetle. Zazwyczaj, bo dwa wyjątki mamy – są to bracia Kaczyńscy. Śmieszne w sumie, bo nie dość, że nie potrafią się dobrze zaprezentować, to jeszcze boją się z mediami rozmawiać. Boją – a może po prostu uważają, że im wszystko wolno&#8230; jakąkolwiek by nie przyjąć teorię, to jestem skłonny pokusić się o stwierdzenie, że Jarosław i Lech Kaczyńscy to najbardziej niepoważni politycy w naszej „rządowej elicie”.<br />
Na początku tego artykułu (i w tytule również) stwierdziłem, że Kaczyńscy jak dzieci – lubią się obrażać. Ale teraz sobie przypominam mojego siostrzeńca, energicznego pięciolatka, który potrafi się w piaskownicy obrażać na inne dzieci. Tyle że jemu złość po kilku minutach przechodzi i znów jest towarzyski. A bracia Kaczyńscy obruszyli się dawno temu i wciąż tkwią w tej swojej zawiści wobec mediów. Więc chyba to porównanie jest jednak niewłaściwe&#8230; dzieci takie nie są.</p>
<p>Wielkimi krokami zbliża się kampania wyborcza i chcąc nie chcąc liderzy PiS-u będą musieli się odbrazić i wyjść z ukłonami do mediów. Zdaje się, że znów zrobi się w telewizji kabaretowo&#8230;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://przyjaznepanstwo.pl/kaczynscy-jak-dzieci-%e2%80%93-lubia-sie-obrazac/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Podpis Piskorskiego zniszczy Olechowskiego?</title>
		<link>http://przyjaznepanstwo.pl/podpis-piskorskiego-zniszczy-olechowskiego/</link>
		<comments>http://przyjaznepanstwo.pl/podpis-piskorskiego-zniszczy-olechowskiego/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 02 Mar 2010 18:01:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wybory]]></category>
		<category><![CDATA[Andrzej Olechowski]]></category>
		<category><![CDATA[kampania wyborcza]]></category>
		<category><![CDATA[Paweł Piskorski]]></category>
		<category><![CDATA[SD]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://przyjaznepanstwo.pl/?p=236</guid>
		<description><![CDATA[Wciąż wiele kontrowersji budzi sprawa umowy Pawła Piskorskiego, lidera Stronnictwa Demokratycznego z nieżyjącym antykwariuszem Zygmuntem M. Słynna już umowa podpisana  zostałam w 1997 roku. Miała dokumentować wobec Urzędu Skarbowego zarobek rzędu 986 tysięcy złotych. Dziś prokurator Tomasz Szredzki wyraził opinię, iż owa umowa jest sfałszowana. Grafolodzy nie wykluczają, że podpis antykwariusza został sfałszowany przez [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><!-- 		@page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm } 		P { margin-bottom: 0.21cm } --><strong>Wciąż wiele kontrowersji budzi sprawa umowy Pawła Piskorskiego, lidera Stronnictwa Demokratycznego z nieżyjącym antykwariuszem Zygmuntem M. Słynna już umowa podpisana  zostałam w 1997 roku. Miała dokumentować wobec Urzędu Skarbowego zarobek rzędu 986 tysięcy złotych. Dziś prokurator Tomasz Szredzki wyraził opinię, iż owa umowa jest sfałszowana. Grafolodzy nie wykluczają, że podpis antykwariusza został sfałszowany przez polityka. Trudno będzie to jednak dziś udowodnić. Paweł Piskorski odmówił prokuraturze złożenia próbek swego pisma.</strong></p>
<p><span id="more-236"></span></p>
<p>Paweł Piskorski broni się przed zarzutami stawianymi przez stołeczną prokuraturę. Uważa, że oskarżenie jest wynikiem walki politycznej mającej na celu zdyskredytowanie przez wyborami Stronnictwa Demokratycznego, jego (czyli Pawła Piskorskiego), oraz popieranego przez SD kandydata na prezydenta – Andrzeja Olechowskiego. Prokuratura się odżegnuje, Tomasz Szredzki zapewnia, że sprawa nie jest żadną grą polityczną. Chodzi tutaj bowiem o możliwość popełnienia przestępstwa.</p>
<p>Dziś w Gazecie Wyborczej możemy przeczytać teorię prokuratora Tomasza Szredzkiego odnośnie budzącej wątpliwości umowy: – Umowa jest fałszywa, transakcja z antykwariuszem Zygmuntem M. fikcyjna, a umowa wykonana po to, żeby ją zarejestrować w urzędzie skarbowym. By w przyszłości Paweł Piskorski mógł się na nią powoływać „przy wykazywaniu legalności przychodów”.</p>
<p>Samo porównanie pisma antykwariusza i Pawła Piskorskiego póki co jest niemożliwe. Ten pierwszy wszak nie żyje, drugi natomiast skorzystał z prawa odmowy złożenia „porównawczego” podpisu. Wszystko wskazuje na to, że ewentualną winę Pawłowi Piskorskiemu będzie trudno udowodnić.</p>
<p>Bez względu na to, czy lider SD zostanie skazany prawomocnym wyrokiem za sfałszowanie dokumentu, czy też cała sprawa zostanie umorzona jedno jest pewne – Paweł Piskorski w polityce jest już „spalony”. Nie może więc dziwić fakt, że Andrzej Olechowski postanowił odciąć się od Piskorskiego. Już dziś wiadomo, że czołowy polityk SD nie będzie prowadził kampanii wyborczej Olechowskiemu. Za kulisami można także usłyszeć, że kandydatem na prezydenta interesuje się Partia Kobiet. Jeśli całe zamieszanie wokół Stronnictwa Demokratycznego wciąż będzie trwało, to niewykluczone, że Olechowski nie tylko zmieni „opcję polityczną” i stanie się kandydatem Kobiet, ale i całkowicie wycofa się z walki o Belweder. To chyba nikogo specjalnie by nie zdziwiło. Nie tak dawno media donosiły, że na spotkaniu z potencjalnymi wyborcami w Warszawie na spotkanie z Olechowskim przyszło zaledwie kilka osób.</p>
<p>Można się tutaj pokusić o opinię, że Piskorskim zakończono kampanię Olechowskiego. Zastrzelono go już na starcie biegu o prezydencki fotel.</p>
<p>Źródło: http://wyborcza.pl/1,75478,7525220,Czy_Pawel_Piskorski_podpisal_umowe_sam_ze_soba_.html</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://przyjaznepanstwo.pl/podpis-piskorskiego-zniszczy-olechowskiego/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rok Chopinowski cieszy się uznaniem politycznym</title>
		<link>http://przyjaznepanstwo.pl/rok-chopinowski-cieszy-sie-uznaniem-politycznym/</link>
		<comments>http://przyjaznepanstwo.pl/rok-chopinowski-cieszy-sie-uznaniem-politycznym/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 02 Mar 2010 11:22:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polityka i kultura]]></category>
		<category><![CDATA[kampania wyborcza]]></category>
		<category><![CDATA[politycy]]></category>
		<category><![CDATA[Rok Chopinowski]]></category>
		<category><![CDATA[Senat]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://przyjaznepanstwo.pl/?p=117</guid>
		<description><![CDATA[Niewielu jest Polaków, którzy zyskali tak wielką sławę w świecie i mimo, że żyli i tworzyli dziesiątki lat temu, to wciąż są na ustach całego świata. Na pewno wszystkie narodowości zachwycają się osiągnięciami Mikołaja Kopernika, Marii Curie-Skłodowskiej, czy też Fryderyka Chopina. Ten ostatni uważany jest za jednego z najlepszych kompozytorów w historii muzyki.
Nie wiadomo, kiedy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><!-- 		@page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm } 		P { margin-bottom: 0.21cm } --><strong>Niewielu jest Polaków, którzy zyskali tak wielką sławę w świecie i mimo, że żyli i tworzyli dziesiątki lat temu, to wciąż są na ustach całego świata. Na pewno wszystkie narodowości zachwycają się osiągnięciami Mikołaja Kopernika, Marii Curie-Skłodowskiej, czy też Fryderyka Chopina. Ten ostatni uważany jest za jednego z najlepszych kompozytorów w historii muzyki.<span id="more-117"></span></strong></p>
<p>Nie wiadomo, kiedy naprawdę urodził się Fryderyk Chopin – czy 22 lutego, czy 1 marca. Kontrowersje budzą dwa zapisy – metryka urodzenia mówi co innego, a co innego księgi kościelne parafii, w której chrzczono naszego genialnego kompozytora. Organizatorzy „Roku Chopinowskiego” nie lekceważą ani jednej, ani drugiej daty. W tym roku obchodzono bodajże najdłuższe i najbardziej „dźwięczne” urodziny.</p>
<p>„Rok Chopinowski” to wydarzenie kulturalne roku w naszym kraju. Patronat nad obchodami objęły: Senat RP, Wspólnota Polska, oraz Centrum Smolna. Niewątpliwie Polska jest obecnie w centrum zainteresowania największych melomanów naszego globu, bo twórczość Fryderyka Chopina jest niekwestionowanie wielka i niepowtarzalna.</p>
<p>Oczywiście o zasługach Chopina dla polskiej i światowej kultury można pisać całe dzieła, ale my nie tym chcemy się zająć. Cieszy nas i ciekawi aktywne uczestnictwo w obchodach „Roku Chopinowskiego” najbardziej znanych polityków w kraju. Z jednej strony nie ma się co dziwić, w końcu chodzi tutaj o kulturalną spuściznę naszego kraju. Z drugiej jednak strony sama obecność polityków na koncertach bardzo intryguje (nie będziemy wymieniali z nazwisk, żeby nikt nas nie posądził o stronniczość lub nienawiść).</p>
<p>My stawiamy tylko kilka prostych pytań: który z polityków zna tak naprawdę twórczość Fryderyka Chopina? Który z nich ma choć jedną płytę z utworami naszego wielkiego kompozytora? Ilu z nich jest w stanie rozróżnić twórczość Chopina od np. Gershwina? Ilu z tych polityków, pokazujących się na koncertach chopinowskich zna jakiekolwiek fakty z biografii kompozytora? Kiedy się tak głębiej zastanowić, to wydaje się nam, że nasi politycy traktują „Rok Chopinowski” jako okazję pokazania się w kulturalnym świecie przed zbliżającymi się wyborami.</p>
<p>Oczywiście ktoś tutaj może powiedzieć, że teraz każda działalność i aktywność będzie odbierana jako przedwyborcza kampania. Ale nie oszukujmy się, nie mamy najbardziej ukulturalnionych polityków świata. Raz, że w naszym kraju tak naprawdę niewiele się dzieje z kultury o zasięgu światowym, a dwa, po prostu w naszym rządzie i polityce nie ma ludzi, którzy z natury mieliby jakiekolwiek zamiłowania do innych dziedzin życia, niż tylko spekulowania i „robienia interesów”.</p>
<p>My próbujemy sobie wyobrazić Andrzeja Leppera siedzącego w swoim domu i wsłuchującego się w takty muzyki chopinowskiej, i jeszcze poruszającego nogą w rytm muzyki. Taki sam obraz nijak nie pasuje nam do Romana Giertycha, Renaty Beger, nie pasuje nam nawet do obecnie „panujących” ministrów, posłów i senatorów. Nie mniej wszyscy na koncertach chopinowskich bywają i zasiada w pierwszych rzędach najwierniejszych słuchaczy i melomanów. Ignorancja, hipokryzja, arogancja, a może ukryte pasje?</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://przyjaznepanstwo.pl/rok-chopinowski-cieszy-sie-uznaniem-politycznym/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kto zdobędzie medal</title>
		<link>http://przyjaznepanstwo.pl/kto-zdobedzie-medal/</link>
		<comments>http://przyjaznepanstwo.pl/kto-zdobedzie-medal/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 12 Feb 2010 20:15:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polityka i sport]]></category>
		<category><![CDATA[Igrzyska Olimpijskie]]></category>
		<category><![CDATA[Justyna Kowalczyk]]></category>
		<category><![CDATA[kampania wyborcza]]></category>
		<category><![CDATA[rząd]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://przyjaznepanstwo.pl/?p=64</guid>
		<description><![CDATA[Zimowe Igrzyska Olimpijskie to czas wielkich sportowych emocji. Już dziś w nocy, w kanadyjskim Vancouver nastąpi uroczyste otwarcie XXI Olimpiady zimowej. Dla nas zmagania sportowców mogą być wyjątkowo ekscytujące. Mamy bowiem realne szanse medalowe, fachowcy liczą, że liczyć nawet na pięć krążków. Nigdy jeszcze nasi sportowcy tylu medali podczas zimowych Igrzysk nie zdobyli. Pytanie tylko, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><!-- 		@page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm } 		P { margin-bottom: 0.21cm } --><strong>Zimowe Igrzyska Olimpijskie to czas wielkich sportowych emocji. Już dziś w nocy, w kanadyjskim Vancouver nastąpi uroczyste otwarcie XXI Olimpiady zimowej. Dla nas zmagania sportowców mogą być wyjątkowo ekscytujące. Mamy bowiem realne szanse medalowe, fachowcy liczą, że liczyć nawet na pięć krążków. Nigdy jeszcze nasi sportowcy tylu medali podczas zimowych Igrzysk nie zdobyli. Pytanie tylko, kto będzie z tymi medalami najbardziej się utożsamiał.<span id="more-64"></span></strong></p>
<p><!-- 		@page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm } 		P { margin-bottom: 0.21cm } -->Na sukcesy sportowców składa się wiele elementów. Poczynając do sponsorów i zaplecza finansowego, kadry szkoleniowej, a kończąc na intensywnych startach w imprezach międzynarodowych i wzmożonych treningach. Niekiedy po wielu latach wyrzeczeń sportowiec staje przed wielką szansą zdobycia medalu olimpijskiego. Przychodzi dzień startu, a my wszyscy kibicujemy&#8230; Kibic jest jeden, ale poglądy na sukcesy są dwa. Dopingujemy naszych sportowców z nadzieją na zwycięstwo. Wtedy głośno mówimy, że my wygraliśmy utożsamiając się ze zwycięzcą. Kiedy jednak faworyt przegrywa, to już nie stawiamy się w jednym rzędzie z naszym sportowym idolem i mówimy, że on przegrał. Jak to będzie na tych Igrzyskach? Największe szanse medalowe ma na pewno rewelacyjnie spisująca się ostatnio Justyna Kowalczyk (bieg narciarskie), wielu wciąż liczy na to, że odrodzi się wielki Adaś Małysz (skoki narciarskie) i pokrzyżuje faworytom szyki i przywiezie z Vancouver przynajmniej jeden krążek. Czarnym koniem może być i Tomasz Sikora (biatlon).</p>
<p>Na pewno na sukcesy naszych sportowców liczą również i politycy. Naturalnie nikt o tym głośno nie mówi, ale w przeddzień kampanii wyborczej na pewno będzie można się „ogrzać” w blasku medali. Znów będzie okazja dla premiera, prezydenta i ministrów na to, by publicznie pokazać się z wielkimi tryumfatorami i wmawiać wszystkim wokół, że zwycięstwa są poniekąd spowodowane dobrą polityką i wspieraniem sportu przez rząd. Chciałoby się w tym miejscu mocno przeklnąć, bo wszyscy wiemy jak to działa. Niestety dość spora rzesza kibiców sportowych się nabiera, zwłaszcza tak zwani kibice niedzielni, którzy oglądają sport tylko przy okazji wielkich imprez sportowych. Wtedy wiele jest wywiadów w telewizji, szeroko wypowiadają się prezesi związkowi chwaląc wszystko i wszystkich – sobie również przypisując przy okazji sukcesy. Prawda jest jednak w tym wypadku okrutna. Polski sport nie ma oparcia w rządzie. Sportowo niestety jesteśmy prawie krajem Trzeciego Świata. A sporadyczne sukcesy są wynikiem niezwykłych uzdolnień jednostek, anie dobrego zaplecza sportowego. Bo przecież o szkole polskiego biegu narciarskiego nie można mówić w żadnym wypadku. Mamy znakomitą Justynę Kowalczyk, niesamowity talent tej konkurencji, ale poza nią nie ma już żadnego innego biegacza lub biegaczki.</p>
<p>Ciekawe, ile z Vancouver „nasi” przywiozą medali i kto nimi będzie się chełpił najbardziej.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://przyjaznepanstwo.pl/kto-zdobedzie-medal/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Olechowski i wyborczy falstart</title>
		<link>http://przyjaznepanstwo.pl/olechowski-i-wyborczy-falstart/</link>
		<comments>http://przyjaznepanstwo.pl/olechowski-i-wyborczy-falstart/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 05 Feb 2010 18:03:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wybory]]></category>
		<category><![CDATA[Andrzej Olechowski]]></category>
		<category><![CDATA[Donald Tusk]]></category>
		<category><![CDATA[kampania wyborcza]]></category>
		<category><![CDATA[SD]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://przyjaznepanstwo.pl/?p=238</guid>
		<description><![CDATA[Na dobre ruszyła już kampania wyborcza. Z jednej strony bardzo aktywne zrobiło się Prawo i Sprawiedliwość, z drugiej wciąż trwa rywalizacja pomiędzy Radosławem Sikorskim i Bronisławem Komorowskim o prawo zastąpienia w wyścigu do Belwederu Donalda Tuska. W ich cieniu stoi Andrzej Olechowski, niezależny kandydat popierany przez Stronnictwo Demokratyczne. Jego kampania jednak póki co nie wygląda [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><!-- 		@page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm } 		P { margin-bottom: 0.21cm } 		EM { font-style: italic } --><strong>Na dobre ruszyła już kampania wyborcza. Z jednej strony bardzo aktywne zrobiło się Prawo i Sprawiedliwość, z drugiej wciąż trwa rywalizacja pomiędzy Radosławem Sikorskim i Bronisławem Komorowskim o prawo zastąpienia w wyścigu do Belwederu Donalda Tuska. W ich cieniu stoi Andrzej Olechowski, niezależny kandydat popierany przez Stronnictwo Demokratyczne. Jego kampania jednak póki co nie wygląda efektownie.</strong></p>
<p><span id="more-238"></span></p>
<p>Największa tragedia Andrzeja Olechowskiego w tej kampanii wyborczej to związek z Pawłem Piskorskim – liderem Stronnictwa Demokratycznego. Kiedy tylko SD ogłosiło, że aktywnie będzie brało udział w najbliższych wyborach prezydenckich i że poprze Andrzeja Olechowskiego w walce o prezydencki fotel, to od razu obudziło to falę krytyki. Nawet najbardziej zagorzałym sympatykom Andrzeja Olechowskiego poparcie Pawła Piskorskiego było w niesmak. Wielu pamiętało liczne perypetie lidera SD z Urzędem Skarbowym, niewytłumaczalne dochody, liczne sprawy sądowe. Osoby popierające Olechowskiego twierdziły też, że Paweł Piskorski jest zbyt zacietrzewiony w walce z Donaldem Tuskiem, z którym nie tak dawno wpadł w konflikt (będąc jeszcze członkiem PO). Na efekty poparcia Pawła Piskorskiego nie trzeba było długo czekać. Prokuratura postawiła zarzuty liderowi Stronnictwa Demokratycznego w sprawie fałszerstwa.</p>
<p>Mino że zarzuty prokuratorskie samego Olechowskiego nie dotyczą, to jednak Paweł Piskorski będący szefem sztabu wyborczego kandydatowi na prezydenta zrobił „złą robotę”. Olechowski odciął się od Piskorskiego i zdecydował, że szefem sztabu wyborczego zostanie Robert Smoleń, ale to nie pomogło. Kilka dni później Olechowski zorganizował spotkanie przedwyborcze w stolicy. Ku zaskoczeniu chyba wszystkich, na owym spotkaniu pojawiło się niespełna dwadzieścia osób, z czego dwie trzecie to dziennikarze.</p>
<p>Dziś z kolei Polskę obiegła inna wpadka kandydata na prezydenta. Na popularnym serwisie YouTube sympatycy Andrzeja Olechowskiego umieścili film, w którym główny bohater mówi o tym, iż w naszym kraju jest 500 tysięcy bezrobotnych. To ogromne <em>faux pas</em><em>, ponieważ tak naprawdę osób bez pracy w kraju mamy ponad 2 miliony. Dostęp do filmu po niespełna kwadransie został zablokowany, ale i tak owa gafa stała się niezwykle medialna. Robert Smoleń nie wie, kto stoi za umieszczonym filmem w sieci. Nie chce się też odnosić do treści opublikowanego filmu, bo osobiście go nie oglądał i nie wie, czy rzeczywiście Olechowski popełnił w swojej wypowiedzi błąd. Jakkolwiek by nie było, to śmiało można powiedzieć, że Andrzej Olechowski start kampanii wyborczej ma wyjątkowo nieudany. Bycie w cieniu innych niekiedy służy, ale w tym wypadku można pokusić się nawet o stwierdzenie, że Andrzej Olechowski wybory przegrał już na samym starcie.</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://przyjaznepanstwo.pl/olechowski-i-wyborczy-falstart/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kup Pan głos za wino</title>
		<link>http://przyjaznepanstwo.pl/kup-pan-glos-za-wino/</link>
		<comments>http://przyjaznepanstwo.pl/kup-pan-glos-za-wino/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 01 Feb 2010 18:27:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Wybory]]></category>
		<category><![CDATA[kampania wyborcza]]></category>
		<category><![CDATA[ordynacja wyborcza]]></category>
		<category><![CDATA[Państwowa Komisja Wyborcza]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://przyjaznepanstwo.pl/?p=29</guid>
		<description><![CDATA[Wybory samorządowe już za niespełna rok. Na ostateczną decyzję Państwowej Komisji Wyborczej odnośnie daty przyjdzie nam zapewne jeszcze poczekać, ale niewątpliwe w samorządach już zaczynają się dość ostre posunięcia. Ci, którzy mają „duże” plany zbierają swój komitet wyborczy powoli zapełniając listy kandydatami chcącymi wziąć udział w wyborach. Jeszcze inni zbierają tylko pieniądze.
O tym, że kampanie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><!-- 		@page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm } 		P { margin-bottom: 0.21cm } --><strong>Wybory samorządowe już za niespełna rok. Na ostateczną decyzję Państwowej Komisji Wyborczej odnośnie daty przyjdzie nam zapewne jeszcze poczekać, ale niewątpliwe w samorządach już zaczynają się dość ostre posunięcia. Ci, którzy mają „duże” plany zbierają swój komitet wyborczy powoli zapełniając listy kandydatami chcącymi wziąć udział w wyborach. Jeszcze inni zbierają tylko pieniądze.<span id="more-29"></span></strong></p>
<p><!-- 		@page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm } 		P { margin-bottom: 0.21cm } -->O tym, że kampanie wyborcze nie są tanie, nikomu mówić nie trzeba. Wielu z nas ma przecież kontakt z samorządowcami, albo sami kiedyś braliśmy czynny udział w wyborach jako kandydaci, albo nasza rodzina próbowała swoich sił w świecie wielkiej, bądź małej polityki. O ile w wyborach prezydenckich, czy parlamentarnych trzeba sobie na głosy i mandat zapracować, to w wyborach samorządowych można mandat sobie kupić. W jaki sposób? Na tym polega cala magia wyborów w małych miejscowościach, tam można być radnym w zamian za kilkadziesiąt butelek wina.</p>
<p>Żeby zostać posłem, należy wywalczyć sobie kilka tysięcy głosów. Oczywiście jest to suma umowna, bo każdy region i każdy okręg wyborczy rządzi się swoimi prawami. Za to w wyborach samorządowych niekiedy wystarczy sześćdziesiąt do stu głosów, by znaleźć się na szczycie i otrzymać od lokalnego społeczeństwa mandat zaufania. Niestety wciąż w naszym kraju źle się pojmuje zasady demokracji. Oczywiście większość z nas narzeka na miasto, w którym żyje, ale tak naprawdę przyczyn nie należy szukać w politykach, ale w niższych klasach społecznych.</p>
<p>Znanych jest wiele przypadków, kiedy to jeden z kandydatów do rady gminy, tudzież miasta wynajmował busa i dowoził do urn ludzi z marginesu społecznego. W zamian za butelkę najtańszego wina skreślali oni na karcie wyborczej odpowiednie nazwisko zapewniając tym samym kandydatowi mandat. Oczywiście sam zakup nawet dwustu butelek wina jest dosyć szybko rekompensowany dietami radnego, to bowiem najczęściej kwota około tysiąca złotych co miesiąc. Warto też nadmienić, że są to „wypłaty” nieopodatkowane. Często dobro miasta i gminy jest sprawą drugorzędną. W Polsce samą w sobie politykę uznaje się jako źródło dochodów, a nie formę działalności społecznej.</p>
<p>Chcesz Pan mandat, zbieraj na wino. To przykre, ze takie praktyki są tolerowane w polskiej samorządności. Oczywiście do prokuratury można donosić, nikogo jednak ukarać się za to nie da. Bo przecież wyborców nikt do niczego nie zmusza, a samo wino&#8230; cóż, zawsze można to uznać jako pomoc spragnionym. Przy tym polityków w naszym kraju bardzo rzadko się skazuje za cokolwiek. W tym miejscu należy się tylko zastanowić, czy demokracja w naszym kraju ewaluowała w odpowiednim kierunku. Można mieć na pewno bardzo duże wątpliwości. Dobrze by było, gdyby znalazły się odpowiednie zapisy w ordynacjach wyborczych, które regulowałyby takie podejście do zagadnienia wyborów. Ale chyba nikomu na tym nie zależy, póki co więc rządzić naszym krajem będą ci, którzy są bogaci i mogą sobie pozwolić na szaleństwa podczas wyborczych kampanii, programy póki co mają podczas wyborów drugorzędne znaczenie.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://przyjaznepanstwo.pl/kup-pan-glos-za-wino/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
<script type="text/javascript">
var gaJsHost = (("https:" == document.location.protocol) ? "https://ssl." : "http://www.");
document.write(unescape("%3Cscript src='" + gaJsHost + "google-analytics.com/ga.js' type='text/javascript'%3E%3C/script%3E"));
</script>
<script type="text/javascript">
try {
var pageTracker = _gat._getTracker("UA-15189428-1");
pageTracker._trackPageview();
} catch(err) {}</script>
