Trzy dni temu premier Donald Tusk przedstawił Polakom Plan Rozwoju i Konsolidacji Finansów na lata 2010-2011. nie szczędził słów radości, bo według lidera Platformy Obywatelskiej nasz kraj jest liderem w europejskiej walce z kryzysem. Donald Tusk jest przekonany, że we wzroście PKB w naszym kraju nie może być przypadku. Jesteśmy krajem stabilnym gospodarczo.
Nie będziemy w tym artykule poruszać wszystkich aspektów wielkiej konferencji prasowej, podczas której premier, Donald Tusk zachwalał nasza gospodarkę. Plan Rozwoju i Konsolidacji Finansów na lata 2010-2011 zakłada duże oszczędności. Niewątpliwie będziemy musieli ścisnąć pasy i przystąpić do wielu reform. Jakich? Donald Tusk nie zdradził nam wszystkich szczegółów. Nie mniej kilka z nich poznaliśmy, na pewno trzęsienie przeżyje nasz system emerytalny, już dziś wiadomo, że od 2012 roku pracownicy służb mundurowych nie będą mogli pójść na emeryturę po 15 latach pracy, będą musieli pracować tak jak piekarze, hydraulicy, czy też urzędnicy – 35 lat. Decyzja ta jest ostro krytykowana szczególnie przez związki zawodowe policjantów. Wiemy też, że niebawem będziemy świadkami kolejnych reform w służbie zdrowia. Ale czy rzeczywiście można być tutaj optymistami, czy owe reformy uczynią z naszego kraju potęgę gospodarczą, jak zapewnia premier?
Słów krytyki wobec przedstawionego przez Tuska planu nie kryje opozycja. „Słuchając jak premier przedstawia plan, miałam wrażenie, że ktoś chce mi wcisnąć kit. Rząd zaprzepaścił dwa lata” – mówiła o wystąpieniu premiera posłanka Prawa i Sprawiedliwości, Joanna Kluzik-Rostkowska.
W sukurs przychodzą jej liderzy pozostałych ugrupowań politycznych w kraju. Wszyscy zgodnie uważają, że zapowiedzi tak szybkiego rozwoju Polski są niemożliwe do wykonania. Niektórzy wręcz twierdzą, iż przedstawienie tego planu w połączeniu z informacją o niekandydowaniu przez Tuska w zbliżających się wyborach prezydenckich to swoista propaganda, która ma zatrzeć niemiłe wrażenia wobec poza sprawą afery hazardowej.
Słów krytyki pod adresem Platformy Obywatelskiej i premiera Donalda Tuska nie szczędzą też szczecińscy stoczniowcy. „Mówił o reformach. My jesteśmy przykładem tego, jak się takie reformy przeprowadza – mówi pan Zygmunt, który w szczecińskiej stoczni przepracował ponad 20 lat. – Tusk okłamuje całą Polskę tak, jak nas okłamał rok temu. W tym kraju wcale nie jest tak słodko, jak się mówi. Bezrobocie jest ogromne, a jak opadną zakłady chemiczne w Policach na skutek prywatyzacji, później ENEA i inne duże firmy państwowe, to osób bez pracy będzie jeszcze więcej” – dodaje rozgoryczony szczecinianin.
Nie ukrywajmy, przeprowadzanie reform wymaga zarówno czasu, jak i poświęceń. Za każdym razem spotyka się to z krytyką ze strony opozycyjnych ugrupowań politycznych oraz z niezadowoleniem osób, których reformy bezpośrednio dotykają. Nikt bowiem zmian nie lubi. Na ocenę przyjdzie nam zapewne jeszcze trochę poczekać. Niewątpliwie dopiero pod koniec przyszłego roku będziemy mogli obiektywnie stwierdzić, czy przedstawiony Plan Rozwoju i Konsolidacji Finansów i jego realizacja uczyni z Donalda Tuska zbawiciela, czy mitomana.
2 Responses
Stay in touch with the conversation, subscribe to the RSS feed for comments on this post.
Od czasu okrągłego stołu nie było prawdziwej współpracy pomiędzy partią rządzącą a opozycją (z wyjątkiem Konkordatu który uczynił z Polski zaścianek Europy). Ani jedna formacja nie przedstawiła kompleksowego planu reform(obawiając się utraty poparcia). Więc twierdzę że ogromna większość posłów poszła do parlamentu tylko po kasę. Ale wina leży również po stronie mediów, gdyż w komentarzach i debatach brali udział redaktorzy nie przygotowani do podejmowanych tematów. Dopuszczano do kłótni a nie zadbano o merytoryczną dyskusję nad szczegółami podającymi kierunek, zakres i sposób oraz prognozowane efekty reform. Podam przykład; w czasie trwania awarii sieci energetycznej nikt z komentatorów czy redaktorów nie widział zakładach energetycznych winnego ale wręcz ofiarę bo nikt z komentujących nie zadał sobie trudu przeczytania ustaw; Prawo Energetyczne, Prawo Budowlane czy Kodeks Cywilny (umowy o służebności przesyłu art49).Nikt nie zadał pytań o coroczne przeglądy budowli, szerokość pasa ochronnego itp. Dlatego mamy w mediach tyle politycznego bełkotu z pseudo ekspertami ( ekspert bo ma znane nazwisko lub jest profesorem) oderwanymi od rzeczywistości którzy nigdy nie sprawdzili się w praktyce jako dobrze gospodarujący fachowcy.
Rządy tego faceta najlepiej pasują do spiskowej teorii dziejów. Za rok, za dwa banktuctwo Polski i jej rozbiór. Przy obecnej ordynacji wyborcej demokratyczne wobory to jeden wieki pic. Heil, wielikaja jewropa.