Skip to content


Tusk nie będzie kandydował

To najważniejsza informacja dla Polaków w ostatnich dniach. Donald Tusk na konferencji prasowej 28 stycznia br. zapowiedział, że nie wystartuje w wyborach prezydenckich. Wielu rodaków zostało zaskoczonych, bowiem Donald Tusk zdecydowanie prowadził we wszystkich sondażach i jak się wydaje, w wyścigu do fotela prezydenckiego nie miałby rywala, który mógłby mu zagrozić. Tymczasem premier powiedział: „Żeby zmieniać Polskę, trzeba mieć władzę, a instrumenty władzy są w rządzie”. Donald Tusk podkreślał, że Belweder to tylko pałac i prestiż, ale prawdziwa polityka i zmienianie kraju na lepsze tak naprawdę leży w gestii ministerstw i premiera.

Decyzja lidera Platformy Obywatelskiej nie zaskoczyła z kolei innych polityków. Przynajmniej ci oficjalnie tak twierdzą. Uważają, że takiej decyzji było można się spodziewać. Że to wynik obawy Donalda Tuska i strach przed przegraną. Lewica oraz opozycyjny PiS uważa, że afera hazardowa rozbiła szeregi PO i Donald Tusk musiał się wycofać,w przeciwnym razie to ugrupowanie nie przetrwałoby najbliższych miesięcy.

Oczywiście samo oświadczenie Donalda Tuska można interpretować na wiele różnych sposobów. Można rzeczywiście układać je na karb niepewności i chwiejnych struktur Platformy Obywatelskiej po tym, jak upadły polskie stocznie – co spotkało się z licznymi protestami i manifestacjami. Sami stoczniowy winą obarczają polityków PO, Tuska i Ministra Skarbu, Aleksandra Grada. Do tego dochodzi też zamieszanie związane z aferą hazardową, która wciąż budzi wiele kontrowersji póki co ie stawia Platformy Obywatelskiej w dobrym świetle. Trudno jednak odbierać to wszystko jako rzeczywisty strach. Bo nawet wahnięcia dwóch, trzech punktów poparcie społecznego wobec PO są niczym w porównaniu do tak wielkie liczby zwolenników. Przecież PO wciąż popierane jest przez blisko 50% Polaków i żadne inne ugrupowanie polityczne długo nie będzie jeszcze w stanie zbliżyć się do Platformy.

Sama deklaracja Donalda Tuska tak naprawdę nie jest jeszcze wiążąca. Może się okazać na wiosnę, że Tusk jednak stanie do walki o fotel prezydenta. I chyba takie zagranie specjalnie by nas nie zadziwiło. Dlaczego? Tusk to wytrawny polityk mający przy tym doskonały pijar. Cokolwiek się nie dzieje w rządzie, to nasz obecny premier potrafi się znakomicie sprzedać, wszystkie jego ruchy polityczne są przemyślane i przepełnione rozwagą. Być może komunikat, jaki usłyszeliśmy 28 styczna jest tylko ruchem, który ma ustabilizować sytuację w rządzie, umocnić Platformę Obywatelską, zdobyć zaufanie jeszcze większej rzeszy Polaków i przede wszystkim zatrzeć niezbyt korzystne dla PO zeznania Mirosława Drzewieckiego przed Sejmową Komisją Śledczą (w sprawie afery hazardowej). O tym, czy Donald Tusk faktycznie zrezygnował z ubiegania się o prezydenturę dowiemy się dopiero w maju, w momencie, kiedy Państwowa Komisja Wybiorcza zamknie listy kandydatów.

Posted in Wybory. Tagged with , , , , , , .

0 Responses

Stay in touch with the conversation, subscribe to the RSS feed for comments on this post.

Some HTML is OK

(required)

(required, but never shared)

or, reply to this post via trackback.