Tych dwoje jest za dużo
Posted By admin on 20 marca 2010
Włączam telewizor, a tam Sikorski z Komorowskim, przewracam kolejne stronice gazety, a tam Komorowski i Sikorski. Włączam radio, a tam tylko wywiady z jednym, albo drugim. Otwieram lodówkę, a tam… kiełbasa. Ale boję się, że Radosława „Radka” Sikorskiego lub Bronisława Komorowskiego zaczną zaraz drukować na spożywczych foliach.
Tutaj już nie chodzi o to, czy PO robi sobie przedwczesną kampanię wyborczą czy też nie. I tutaj protesty SLS, czy PiS-u zmienić niczego nie mogą. W mojej opinii nikt im nie bronił organizować prawyborów, jeśli tego nie zrobili… ich strata. Widocznie politycy opozycji nie byli równie pomysłowi co ludzie do PR Platformy. Bardziej przerażają mnie utarczki pomiędzy Sikorskim a Komorowski. Z jednej strony logika podpowiada, że oboje powinni grać czysto, wszak oboje reprezentują jedną partię polityczną, toteż obrzucanie się błotem nie służy Platformie Obywatelskiej.
Dziś w artykule pod tytułem „Komorowski ostro odpowiada Sikorskiemu”, który możemy znaleźć w Wirtualnej Polsce czytamy słowa Marszałka Sejmu:
– „Nie zamierzam ukrywać, że nie mam angielskiego z mocnym akcentem oksfordzkim, bo w czasie, gdy Radosław Sikorski studiował za granicą ja przesiadywałem w więzieniu, m.in. dlatego mógł wrócić potem do Polski.”
i dalej
– „Rozumiem, że ostatnio na paru spotkaniach nieformalnych ministrów spraw zagranicznych krajów Unii Europejskiej po prostu go (Sikorskiego) nie było.”
Jak podkreślał Bronisław Komorowski, znajomość języków obcych nie pomoże, jeśli jest się nieobecnym na ważnym spotkaniu.
Utarczki słowne pomiędzy Sikorskim i Komorowskim są coraz bardziej przesycone agresją i złośliwością. Widać wyraźnie, że Platforma Obywatelska się dzieli. Przykładem może być chociażby szczeciński oddział, tam Renata Zaremba (przeciwniczka Nitrasa) zdecydowanie popiera Komorowskiego, sam eurodeputowany Sławomir Nitras (ten sam, który przez stoczniowców został obrzucany jajkami) popiera Sikorskiego. Nie jest też tajemnicą w świecie szczecińskiej polityki, że Zaremba i Nitras zaczęli sobie od jakiegoś czasu niemalże skakać do oczu.
Wszystkie te sprawy to wewnętrzny problem Platformy. Osobiście nie wierzę, żeby którykolwiek z obu kandydatów (Sikorki vs. Komorowski) przyjął z dumą i honorem porażkę w prawyborach. Na pewno ta sytuacja partii nie umocni.
Wobec tego zamieszania, pożywkę mają media, dziennikarze dzień po dniu łapią za słówka obu kandydatów podsycając ogień konfliktu i rywalizacji. Radio, telewizja, prasa, internet – wyczyny obu panów są za każdym razem wydarzeniem dnia.
Jutro mamy przed sobą telewizyjną debatę i znów nie media skupią się na słowach albo jednego, albo drugiego – a najprawdopodobniej na wypowiedziach i kłótniach obu. Bo, że sama debata będzie ostra, nie mamy żadnych wątpliwości, bo nasi politycy nigdy nie potrafili się powstrzymać…
Edi. Właśnie nie PSL popierają, tylko PiS jak cała Solidarność. Strajki Solidarności mają często wymiar polityczny. Podobnie jak strajki OPZZ związanego z lewicą. W zależności od tego kto rządzi strajkują jedni albo drudzy, albo oba, gdy nie rządzi ani PiS ani SLD. Owszem, na wsiach ludzie kradną, w miastach też kradną. Nie przypadkowo Polacy mają w świecie opinię złodziei. Na własne oczy widziałem jak się nasi rodacy zachowuja w UK. Tam łatwiej kraść, bo mniej zabezpieczeń, więc robią to często ludzie, którzy w Polsce się na to nigdy nie zdobyli. Jeszcze w latach 70. Angole nie zamykali samochodów, zaczęli to robić po pierwszej dużej emigracji Polaków w latach 80. Owszem, są na wsiach ludzie naprawdę biedni, w miastach z resztą podobnie. Więcej powiem, w miastach mają gorzej, bo jak nie mają pracy czy zasiłku, to nawet paru ziemniaków czy rzodkiewki sobie nie zbiorą. Osobiście uważam się za osobę dymaną przez wieś na każdym kroku na przytoczonych wczęśniej przywilejach pobranych z mojej kieszeni. Gdy moi znajomi nie mieli roboty, to wyjechali za chlebem na zachód. Część z nich wróciła i ma się nieźle. Niech mieszkańcy wsi też tak zrobią, a nie żerują na uczciwie pracujących ludziach.
No oczywiście że popierają PSL, ale robią to dlatego, ze nie ma innego wyboru. PSL ma w d… wieś, ale o niej przynajmniej mówi. Inne partie nawet rozmawiać o wsi ie chcą. to nie zmienia faktu, że PSL dba o własne stołki, a nie o wieś. PSL zawsze pcha się do koalicji, nieważne z kim, byleby być bo łapki w górze w Sejmie oznaczają dziesiątki stanowisk dyrektorskich dla kumpli z partii. PSL nieraz glosował przeciwko wsio i rolnikom, bo do tego zobowiązywała koalicja. Gdzie tu walka o wieś? … absurdalna dyskusja, Erni przy swoim, Edi przy swoim… jak w polityce. A na wsiach wciąż ludzie kradną, bo nie mają co do gara wrzucić… no chyba że ugotują rosół z umowy o KRUS
Edi. Pytanie za 100 punktów. Z kim jest związana Solidarność Rolników Indywidualnych? Podpowiem, że popiera jedną z partii na literkę “P”. A poza tym, taka jest natura związków, żeby ciągle żądać i protestować. Nawet w branży energetycznej, gdzie pracownicy mają bajońskie płace i niesamowite przywileje, starczy, że Prezes powie “Z powodu gorszych wyników finansowych, w tym roku minimalna nagroda roczna zostanie obniżona do 8 tysięcy” i zaraz jest grożenie strajkiem i odsądzaniem tego niedobrego, bezczelnego Prezesa od czci i wiary. A płacimy za to wszyscy, w cenach prądu. Osobiście, jak widzę demonstrujących ludzi, to dostaje drgawek i zastanawiam się na ile chcą mnie znowu wydoić. Bo nie po to płacę podatki, żeby komukolwiek dogadzać, ratować, stocznie, kopalnie itp., na które każdy z nas wydał już tysiące złotych. Uczciwie zarobionych, bez bycia związkowcem posługującym się szantażem. To tyle o związkach zawodowych, które nie jedną firmę doprowadziły do bankructwa, a nas podatników zwyczajnie okradają.
- Wzywam PSL do pozostawienia Platformy i wyjścia z rządu – grzmiał pół roku temu pod siedzibą PSL-u Paweł Kołpaczyński, członek zarządu wojewódzkiego NSZZ Solidarność Rolników Indywidualnych. – Dosyć już napsuliście w sprawie rolników. Zawsze przy władzy, jak nie z SLD, to z PO, najgorszymi wrogami polskiego rolnika.
Dodam że w proteście uczestniczyło ok 1500 rolników, tylko z zachodniopomorskiego. To obraz dbałości PSL-u o wieś?
Oni chca tak jak w ameryce – Obama vs Clinton – zeby sie motlochowi utrwalilo na kogo maja glosowac.
Buhahahaha rzeczywiście strasznie się obrzucają błotem. Pooglądaj sobie amerykańskie prawybory (np Obama vs Clinton). Tam argumenty, złośliwości i temperatura były duuuuuuużo mocniejsze. I co? Demokraci się rozpadli? Czy może Obama wziął Clinton do swojego pałacu?
Wzorem Niemiec i mając na uwadze koszty powinno się zrezygnować z przeprowadzania wyborów prezydenckich.
Prezydenta , tak jak w Niemczech powinno wybierać “Zgromadzenie Narodowe”-reprezentowane przez ludzi wywodzących się nie tylko z poszczególnych ugrupowań politycznych.