Przyjaznepanstwo.pl

To nie strona komisji Przyjazne Panstwo.

Tym razem szybszy był Kaczyński

Posted By admin on 26 lutego 2010

Od dawna już trwa niepisana rywalizacja pomiędzy Donaldem Tuskiem i Lechem Kaczyńskim o spotkania ze sportowcami odnoszącymi sukcesy w barwach Polski. Donald Tusk spotkał się z siatkarzami, gdy ci wywalczyli złoty medal na europejskim czempionacie. Dziś Lech Kaczyński spotkał się z Adamem Małyszem, dwukrotnym srebrnym medalistą trwających wciąż Igrzysk Olimpijskich w Vancouver.

– „Pan Adam Małysz wykonał zadanie nie w stu, a w dwustu procentach” – mówił przed kamerami prezydent, Lech Kaczyński. Głowa państwa wypowiedziała wiele ciepłych słów pod adresem Adama Małysza i jego żony. W podzięce nasz multimedalista podarował prezydentowi flagę olimpijską z autografami naszych zawodników startujących w Vancouver. Oboje z uśmiechami na twarzy wyrażali nadzieję, że jeszcze jeden medal Polska w Kanadzie zdobędzie, jutro przecież w maratonie pobiegnie Justyna Kowalczyk, nasza największa medalowa nadzieja.

Jednak nie samo spotkanie nas zafrasowało, ale opinia Lecha Kaczyńskiego, że Polskę stać na to, by zorganizować zimowe Igrzyska. Pewnie można startować w konkursie o prawo do organizacji, ale znając nas, Polaków, to tylko narobilibyśmy sobie wstydu, i daleko szukać nie trzeba. Wystarczą dwie historie z ostatnich kilku miesięcy. Przecież w ubiegłym roku organizowaliśmy koszykarskie Mistrzostwa Europy. Wszyscy uczestnicy dość głośno wypowiadali się w krytycznych słowach twierdząc, że to najgorzej zorganizowana impreza, na jakiej byli. A to zaledwie opieka nad kilkoma zespołami i kilkoma obiektami sportowymi. Egzaminu nie zdajemy także jako współorganizatorzy Euro 2012. Przez wiele miesięcy nasi działacze „nabijali” się do rozpuku z Ukraińców zarzucając im opieszałość w przygotowywaniu infrastruktury, a jak się okazało kilka dni temu, sami jesteśmy potwornie „opóźnieni”. Jak podała „Rzeczpospolita” ujawniając tajny raport UEFA, Polacy oszukiwali europejską federację nie informując o postępie prac. Wiele wskazuje na to, że we Wrocławiu stadion zostanie wybudowany dopiero po zakończeniu mistrzostw!

Nie ma co także liczyć na obiecywane autostrady i drogi szybkiego ruchu. Już teraz można powiedzieć, że się ośmieszamy – a będzie jeszcze gorzej. Prawdopodobnie praw do organizacji czempionatu już nikt nam nie zabierze, ale na pewno z wielkim niepokojem będziemy musieli spoglądać na postępy prac przy budowie piłkarskich obiektów.

Sama wizja organizacji Igrzysk nas przeraża. Owszem – byłoby miło, bo to wielkie sportowe święto. Ale tak na prawdę w Zakopanem nie mamy żadnego obiektu, który dziś można by uznać za olimpijski. Skąd wziąć pieniądze na budowę całej tej infrastruktury? I kto miałby to zrobić, bo znając naszych polityków, znów skończyłoby się na kilku przekrętach z przetargami i zamiast obiektów sportowych mielibyśmy jedynie aferę za aferą. A sam Lech Kaczyński uważając, że stać nas na Zimowe Igrzyska przesadził okrutnie… no chyba, że prezydent we własne słowa wierzy…


Comments

Comments are closed.