Skip to content


Tym razem szybszy był Kaczyński

Od dawna już trwa niepisana rywalizacja pomiędzy Donaldem Tuskiem i Lechem Kaczyńskim o spotkania ze sportowcami odnoszącymi sukcesy w barwach Polski. Donald Tusk spotkał się z siatkarzami, gdy ci wywalczyli złoty medal na europejskim czempionacie. Dziś Lech Kaczyński spotkał się z Adamem Małyszem, dwukrotnym srebrnym medalistą trwających wciąż Igrzysk Olimpijskich w Vancouver.

– „Pan Adam Małysz wykonał zadanie nie w stu, a w dwustu procentach” – mówił przed kamerami prezydent, Lech Kaczyński. Głowa państwa wypowiedziała wiele ciepłych słów pod adresem Adama Małysza i jego żony. W podzięce nasz multimedalista podarował prezydentowi flagę olimpijską z autografami naszych zawodników startujących w Vancouver. Oboje z uśmiechami na twarzy wyrażali nadzieję, że jeszcze jeden medal Polska w Kanadzie zdobędzie, jutro przecież w maratonie pobiegnie Justyna Kowalczyk, nasza największa medalowa nadzieja.

Jednak nie samo spotkanie nas zafrasowało, ale opinia Lecha Kaczyńskiego, że Polskę stać na to, by zorganizować zimowe Igrzyska. Pewnie można startować w konkursie o prawo do organizacji, ale znając nas, Polaków, to tylko narobilibyśmy sobie wstydu, i daleko szukać nie trzeba. Wystarczą dwie historie z ostatnich kilku miesięcy. Przecież w ubiegłym roku organizowaliśmy koszykarskie Mistrzostwa Europy. Wszyscy uczestnicy dość głośno wypowiadali się w krytycznych słowach twierdząc, że to najgorzej zorganizowana impreza, na jakiej byli. A to zaledwie opieka nad kilkoma zespołami i kilkoma obiektami sportowymi. Egzaminu nie zdajemy także jako współorganizatorzy Euro 2012. Przez wiele miesięcy nasi działacze „nabijali” się do rozpuku z Ukraińców zarzucając im opieszałość w przygotowywaniu infrastruktury, a jak się okazało kilka dni temu, sami jesteśmy potwornie „opóźnieni”. Jak podała „Rzeczpospolita” ujawniając tajny raport UEFA, Polacy oszukiwali europejską federację nie informując o postępie prac. Wiele wskazuje na to, że we Wrocławiu stadion zostanie wybudowany dopiero po zakończeniu mistrzostw!

Nie ma co także liczyć na obiecywane autostrady i drogi szybkiego ruchu. Już teraz można powiedzieć, że się ośmieszamy – a będzie jeszcze gorzej. Prawdopodobnie praw do organizacji czempionatu już nikt nam nie zabierze, ale na pewno z wielkim niepokojem będziemy musieli spoglądać na postępy prac przy budowie piłkarskich obiektów.

Sama wizja organizacji Igrzysk nas przeraża. Owszem – byłoby miło, bo to wielkie sportowe święto. Ale tak na prawdę w Zakopanem nie mamy żadnego obiektu, który dziś można by uznać za olimpijski. Skąd wziąć pieniądze na budowę całej tej infrastruktury? I kto miałby to zrobić, bo znając naszych polityków, znów skończyłoby się na kilku przekrętach z przetargami i zamiast obiektów sportowych mielibyśmy jedynie aferę za aferą. A sam Lech Kaczyński uważając, że stać nas na Zimowe Igrzyska przesadził okrutnie… no chyba, że prezydent we własne słowa wierzy…

Posted in Polityka i sport. Tagged with , , , .

0 Responses

Stay in touch with the conversation, subscribe to the RSS feed for comments on this post.

Some HTML is OK

(required)

(required, but never shared)

or, reply to this post via trackback.