Przyjaznepanstwo.pl

To nie strona komisji Przyjazne Panstwo.

Ukraina powróci do ustroju z poprzedniej dekady?

Posted By admin on 8 lutego 2010

Z wielkim niepokojem oczekiwaliśmy wczoraj wieści z Ukrainy. Tam bowiem miała miejsce II tura wyborów o tron prezydencki. O prezydenturę walczyła szefowa rządu Julia Tymoszenko i Wiktor Janukowycz. Już dziś wiemy, że głową państwa będzie Janukowycz. Co to oznacza dla Polski? Politolodzy uważają, że Ukraina po tym wyborze nasi sąsiedzi oddala się od Europy. Wiktory Janukowycz bowiem jest przyjazny Kremlowi.

Polscy politycy mówiąc o ukraińskich wyborach wypowiadają się z dużym dystansem i spokojem. Bardziej zaniepokojone są inne kraje Europy. Włoskie media są bezwzględne w swoich opiniach. Uważają, że po raz pierwszy od czasu upadku Układu Warszawskiego Rosja przyłączyła do swoich ziem niepodległy kraj. Zwycięzca wyborów i jednocześnie przyszły prezydent, Wiktor Janukowycz prowadzi bowiem politykę promoskiewską. Wielce prawdopodobne, że zaprzepaści on pięcioletnie starania Ukrainy w związku aspiracjami wstąpienia w szeregi Wspólnoty Europejskiej i NATO. Politolodzy nie mają wątpliwości, że Ukraina zrzeknie się szczególnie tego drugiego, bowiem wojska NATO nieopodal Kremla nie będą mile widziane przez Władimira Putina.

Julię Tymoszenko czekają trudne chwile. Nie jest dla nikogo żadną tajemnicą, że przyszły prezydent od samego początku będzie usilnie zabiegał o to, by doprowadzić do dymisji Julii Tymoszenko z funkcji szefa rządu. U naszych sąsiadów to właśnie rząd, a nie prezydent, ma większość władzy wykonawczej. Nie wykluczone, że Ukraina znowu stanie w „ogniu” rewolucji, jak pięć lat temu. Zwolennicy „pomarańczowej rewolucji” nie wykluczają takiego kroku.

Wielu decyzję Ukraińców tłumaczy strachem przed Rosją. Niektórzy bowiem pamiętają chwile grozy, kiedy to Moskwa zakręciła kurki z gazem i Ukrainie groził ogromny kryzys społeczno-gospodarczy. Jeśli z kolei w Kijowie będzie rządził promoskiewski prezydent, to takich kłopotów prawdopodobnie da się uniknąć. Ale czy takie ustępstwa wobec Kremla dęba dla Ukrainy opłacalne z punktu widzenia historii i suwerenności?

Nie wiadomo jeszcze, jak odniesie się nowy prezydent do futbolowego czempionatu, który wespół z Ukrainą przyjdzie nam zorganizować w 2012 roku. Zarówno Polskę i Ukrainę czeka jeszcze wiele inwestycji i wzmożonych prac. Poprzedni rząd był żywo zainteresowany promocją i rozwojem Ukrainy poprzez sport. Wiktor Janukowycz jednak wielokrotnie dawał pokazy sceptycyzmu wobec takiej polityki. Jeśli teraz Ukraina będzie stronić od Unii Europejskiej i od Europy Zachodniej, to Euro 2012 może się okazać kompletną klapą.


Comments

Comments are closed.